Skrucha skandalisty, czyli echa dębickiego skandalu

zobacz zdjęcia » Piotr Świerczewski
 /  fot. Michał Chwieduk  /  źródło: FOCUSMEDIA
12-01-2016 | 19:33

Autor: Dariusz Leśnikowski

We wtorek Piotr Świerczewski na portalu „Łączy nas piłka” opublikował oświadczenie, w którym pada słowo „przepraszam”.

Opisywana na naszych łamach w poniedziałek sprawa zachowania Piotra Świerczewskiego, II trenera polskiej „młodzieżówki”, który na charytatywnym turnieju w Dębicy uderzył kierownika drużyny Poloneza Wiedeń, ma swój ciąg dalszy. Działacz drużyny z Austrii zapowiedział kroki prawne w stosunku do byłego reprezentanta Polski.

 

Zgodnie z deklaracją cytowanego na naszych łamach rzecznika PZPN-u, Jakuba Kwiatkowskiego, również i związek „przyjrzy się sprawie”. - Proszę wybaczyć, jestem w tej chwili poza Warszawą, w Szkole Trenerów. W czwartek jednak wracam do PZPN i będę chciał poznać szczegóły. Najważniejsza w takich sytuacjach zawsze jest przecież bezpośrednia rozmowa z uczestnikiem wydarzeń - zapowiedział nam szef Komisji Technicznej i dyrektor sportowy związku, Stefan Majewski.


Tymczasem we wtorek Świerczewski na portalu „Łączy nas piłka”, należącym do PZPN-u, opublikował oświadczenie. „Postawił się” w nim - jak głosi komunikat - „do dyspozycji władz Polskiego Związku Piłki Nożnej i jego organów dyscyplinarnych”. Jednocześnie - obok informacji o tym, iż jego adwersarz „był pod wyraźnym wpływem alkoholu”, a były reprezentant kraju czuł się przez niego „bardzo prowokowany” - spod pióra Piotra Świerczewskiego wyszło też słowo „przepraszam”. „Chciałbym gorąco przeprosić wszystkich uczestników i organizatorów turnieju w Dębicy. Przepraszam też osobę, która odczuła najbardziej skutki mojej agresji” - napisał autor oświadczenia.

 

Swój czyn nazywa „niegodnym”. Deklaruje też w oświadczeniu „wpłatę 3 tysięcy złotych na rzecz fundacji czy organizacji charytatywnej, którą wskażą organizatorzy turnieju w Dębicy”.


Na marginesie - przez kilka minut wspomniane oświadczenie, „zawieszone” na stronie „Łączy nas piłka”, zawierało kwotę zadośćuczynienia w wysokości... „3000 tysięcy złotych”. Błąd został szybko poprawiony. Poniżej - pierwotna wersja oświadczenia.

Materiał prasowy

Fantasy Ekstraklasa



Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~piotrUżytkownik anonimowy
~piotr :
No photo~piotrUżytkownik anonimowy
winny sie tłumaczy , grzywna z 50 tysiecy na rzecz mlodych talentow pilkarskich i oczywiscie zakaz szkolenia ze struktow zwiazku pilkarskiego.
13 sty 23:12
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~Józef Sb. BytomUżytkownik anonimowy
~Józef Sb. Bytom :
No photo~Józef Sb. BytomUżytkownik anonimowy
Na co PZPN czeka - wywalić i tyle w tym temacie. Ciekawe że on sam nie podał się do dymisji. To też o nim żle świadczy.
13 sty 08:58
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~Unkas 2004Użytkownik anonimowy
~Unkas 2004 :
No photo~Unkas 2004Użytkownik anonimowy
jaka skrucha.Debil i juz .Takich powinno sie eliminowac ze Spoleczenstwa.a tym bardziej "piekny kawalerze" to nie pierwszy taki wybryk.Pobity nie powinien gnojowi popuscic.
12 sty 23:43
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~EgonUżytkownik anonimowy
~Egon :
No photo~EgonUżytkownik anonimowy
Strasznie hojny ten Świerczewski. Deklaruje wpłatę 3 milionów złotych! Ale nawet taka kwota nie zmaże jego winy.
12 sty 20:27
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza: