Krzysztof Klimosz: Chcemy na Śląskim Ligi Narodów

Kandydują Gdańsk, Wrocław, Poznań i my. Tamte stadiony już się obroniły, teraz kolej na nas. Podejmiemy walkę, ale najpierw musimy zorganizować mecz z Koreą tak, żeby to był najlepszy mecz reprezentacji w tym roku w Polsce. Jak to się uda, w kwietniu będziemy mieć argumenty, które mogą otworzyć nam drogę do kolejnych spotkań - mówi prezes Stadionu Śląskiego Krzysztof Klimosz.

Stadion Śląski Chorzów
 fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

TOMASZ MUCHA, ZBIGNIEW CIEŃCIAŁA: Ponad 100 tysięcy ludzi odwiedziło stadion podczas dnia otwartego. To świadczy o tym, jak jest potrzebny...
KRZYSZTOF KLIMOSZ: Rok 2017 to dopiero początek różnych wydarzeń na Stadionie Śląskim. Na październikowy mecz reprezentacji do lat 19 Polska - Białoruś przyszło 30 tysięcy widzów. To ewenement na skalę europejską. I pokazuje potencjał regionu, że mieszkańcy o stadionie nie zapomnieli, chcą na niego przychodzić i przeżywać emocje, bawić się. Wzruszenie finiszujących w Silesia Marathonie przy niespotykanym aplauzie widzów to było niezapomniane przeżycie dla biegaczy. Na każdym zresztą stadion robi ogromne wrażenie. Niezależnie czy jest to kibic, dziecko, osoba starsza czy wielka gwiazda sportu, jak Anita Włodarczyk, Piotr Małachowski, Adam Kszczot, Jerzy Szczakiel.

 

Pierwszą dużą imprezą na Śląskim będzie 27 marca towarzyski mecz kadry Adama Nawałki z Koreą Południową. Jakie największe wyzwania stoją przed wami na dwa miesiące przed godziną zero?
KRZYSZTOF KLIMOSZ: Tak, mamy nadzieję, że to będzie wielki powrót Śląskiego. Nasz wielki wtorek w tygodniu przed świętami wielkanocnymi. Jednocześnie to będzie pierwsza masowa impreza biletowana, choć dzień otwarty i mecz do lat 19 były już próbą generalną.

 

Ale były bezpłatne...
KRZYSZTOF KLIMOSZ: Owszem, ale testowaliśmy systemy bezpieczeństwa, wchodzenia na stadion, procedury awaryjne, gdyby na przykład czytnik nie odczytał kodu kreskowego na biletach. Wszystko przebiegło tak sprawnie, że kibice nawet się nie zorientowali.

 

Ile osób będzie mogło zobaczyć mecz z Koreą?
KRZYSZTOF KLIMOSZ: Cały stadion, czyli 54 tysiące. Nie będzie żadnych sektorów buforowych. Jako współorganizator meczu odpowiadamy zresztą za bezpieczeństwo podczas niego.

 

Murawa będzie gotowa? Pod koniec marca może być mroźno, zalegać śnieg...
KRZYSZTOF KLIMOSZ: Znając polską zimę, będzie z pół metra śniegu ha ha! Musimy liczyć się z każdą aurą i właściwe przygotowanie murawy to największe wyzwanie. Odpowiadamy za to sami, ale konsultujemy wszystko z Richardem Haydenem, ekspertem od nawierzchni trawiastych FIFA i UEFA. To Irlandczyk, nadzorował murawy na mistrzostwach Europy we Francji, a teraz m.in. na stadionie w Petersburgu przed mistrzostwami świata. U nas wybierał trawę na plantacji na Węgrzech, potem osobiście sprawdzał ukorzenienie, wzrost, koordynuje codzienny plan pielęgnacji. Przyjeżdża tu regularnie. Trawa na razie odpoczywa, ale wkrótce rozpoczynamy jej podgrzewanie i pielęgnację.

 

Z brakiem prądu też sobie poradzicie?
KRZYSZTOF KLIMOSZ: Stadion jest zasilany z dwóch niezależnych rozdzielni. Jeśli jedna stacja energetyczna „strzeli”, druga powinna wytrzymać. Teoretycznie może się zdarzyć, że nie wytrzymają obie. Ale na to też jesteśmy przygotowani. Mamy system baterii UPS, który jest w stanie utrzymać przez 90 sekund pełne oświetlenie stadionowe. Po 30 sekundach włącza się potężny agregat stadionowy o mocy dwóch megawatów, który jest w stanie przejąć oświetlenie murawy. Ważne, że jeśli zostanie wyłączony prąd, system z automatu przełącza się na UPS.

 

Czy jest szansa, że reprezentacja zagości na Śląskim jeszcze raz w tym roku?
KRZYSZTOF KLIMOSZ: Bardzo byśmy chcieli. Jesienią Polska będzie gospodarzem dwóch meczów w Lidze Narodów, wiadomo już, że nie na Narodowym w Warszawie. Kandydują Gdańsk, Wrocław, Poznań i my. Tamte stadiony już się obroniły, teraz kolej na nas. Podejmiemy walkę, ale najpierw musimy zorganizować mecz z Koreą tak, żeby to był najlepszy mecz reprezentacji w tym roku w Polsce. Jak to się uda, w kwietniu będziemy mieć argumenty, które mogą otworzyć nam drogę do kolejnych spotkań. Wyznajemy metodę małych kroków.

 

Śląski nie jest jednak typowym obiektem piłkarskim, jak dwa wymienione...
KRZYSZTOF KLIMOSZ: Ale mamy wyjątkową akustykę, bo dolne sektory są osadzone na naturalnym wale ziemnym i doping kibiców odbija się od niego i wraca. Nawet w transmisji z tego meczu było słychać ten charakterystyczny pogłos. Na żadnym nowym stadionie czegoś takiego nie ma. I jestem pewny, że u nas nie powtórzy się sytuacja z Gdańska, gdy przed meczem z Meksykiem było 10 tysięcy niesprzedanych biletów.

 

Jakie miejsce chciałby zająć Śląski na mapie nowych stadionów w Polsce?
KRZYSZTOF KLIMOSZ: Rok 2018 będzie specyficzny, bo dopiero wchodzimy na rynek. Stąd duża promocja i determinacja władz województwa. Generalnie chcemy oprzeć się na czterech filarach – oprócz piłki nożnej, także na lekkoatletyce, żużlu i dużych koncertach. Chcemy pokazać się globalnie, świat musi nas zauważyć.

 

Pojawił się pomysł rozegrania wiosną meczów derbowych w I lidze z Ruchem Chorzów jako gospodarzem. Na jakim etapie są ustalenia?
KRZYSZTOF KLIMOSZ: Wstępne rozmowy już się odbyły. Szacowaliśmy koszty takiego przedsięwzięcia. Takie mecze będą zakwalifikowane jako spotkania podwyższonego ryzyka. Organizacja jednego może wynieść około 300 tysięcy złotych. Potrzebna będzie duża liczba stewardów, może być ich nawet ponad siedmiuset. Koszty ochrony mogą wynieść do 100 tysięcy zł, kolejne opłaty są związane ze sprzątaniem obiektu, rachunkiem za prąd, murawę itp. Jako spółka możemy udostępnić stadion bez stawek komercyjnych, to znaczy, że zysk z tego przedsięwzięcia nie trafi do nas. Nie będziemy jednak dopłacać do organizacji. Generalnie zapraszamy drużyny z regionu, które chcą zorganizować u nas mecze i potrafią ściągnąć na obiekt ponad 15 tysięcy widzów. Z przyjemnością ugościmy ich u nas.

 

Stadion ma być mekką polskiej lekkoatletyki, ale na Śląsku nie organizowano dużych mityngów od prawie 50 lat, nie ma zwyczaju kibicowania. Nie czuje pan obaw, że stadion będzie świecił pustkami?
KRZYSZTOF KLIMOSZ: To faktycznie największe wyzwanie. Chcemy zbudować modę na lekkoatletykę, mamy jeden z najlepszych stadionów w Europie, ale na razie jesteśmy daleko choćby za Ostrawą, gdzie mityng Zlata Tretra to już tradycja i uznana marka. Nasze mityngi dzieli kilka dni, liczymy, że jak ktoś wystartuje na stadionie w Vitkovicach, będzie też u nas. Podobnie liczę, że przyjadą też do nas fani lekkoatletyki z Czech. Cel jest taki, by za trzy lata na mityngi do nas przychodziło tyle ludzi, ile na piłkę, a chętnych było więcej niż miejsc na stadionie. Na razie kojarzą ten sport z telewizją, my – we współpracy z Polskim Związkiem Lekkiej Atletyki i Fundacją Kamili Skolimowskiej – chcemy to zmienić. Im też zależy, żeby otworzyć Śląski dla lekkoatletyki z pompą.

 

Łatwo powiedzieć, ale jak to zrobić?
KRZYSZTOF KLIMOSZ: Nie może być nudy, program zawodów musi być maksymalnie skondensowany, by cały czas coś się na bieżni i murawie działo. Mamy gwarancję, że w czerwcu na Memoriale Janusza Kusocińskiego wystąpią wszystkie największe gwiazdy polskiej „królowej sportu”, a zagraniczne gwiazdy będą na poziomie medalistów mistrzostw świata i Europy. Nie wyłączamy żadnych sektorów, otwieramy całe trybuny, bilety będą na poziomie 15-20 złotych. Na pierwszy mityng kibice przyjdą, choćby z ciekawości. Musimy stworzyć taką atmosferę i widowisko, żeby ich zatrzymać na dłużej i przyzwyczaić.

 

Jak długo Śląski będzie areną mityngów Kusocińskiego i Skolimowskiej?
KRZYSZTOF KLIMOSZ: Na razie mamy porozumienie na trzy lata. W 2019 odbędą się też szczególne mistrzostwa Polski, bo w stulecie PZLA. To będą dla nas poligony doświadczalne, by liczyć się w walce o mistrzostwa Europy w 2022 roku, wstępne zgłoszenie związek wysłał.

 

Trzeci filar śląskiego to żużel. Nie odbędzie się aby jednak ze szkodą dla bieżni lekkoatletycznej, która ma najwyższy certyfikat światowej federacji IAAF?
KRZYSZTOF KLIMOSZ: Nawierzchnia do żużla będzie kładziona na specjalnym podkładzie zawieszonym nad bieżnią. To sprawdzone rozwiązania, robili to na stadionie w Goeteborgu, gdzie też jest też bieznia l.a. Nie robimy niczego sprzecznego z zasadami użytkowania bieżni, mieścimy się w wytycznych. Poza tym bieżnia jest klejona z rolki, nie wylewana, uszkodzone fragmenty zawsze można wymieniać.

 

A co wtedy z murawą – skoro w październiku lub listopadzie na Śląskim miałaby znów zagrać reprezentacja piłkarzy?
KRZYSZTOF KLIMOSZ: Tu są większe obawy. Zobaczymy, w jakim stopniu trawa zostanie zniszczona po żużlu, ale nie wykluczamy scenariusza szybkiej wymiany.

 

Śląski będzie we wrześniu areną finału mistrzostw Europy. Czy w przyszłości będziecie się starać o organizację Grand Prix?
KRZYSZTOF KLIMOSZ: Na razie związaliśmy się umową z firmą One Sport i chcemy mocno inwestować w rangę tej imprezy. Kto wie, może wkrótce prestiż mistrzostw Europy dorówna, a nawet przebije Grand Prix? Wszystko zależy od tego, jak określoną imprezę sprzedaje się marketingowego. Ja mam nadzieję na wielki powrót żużla na Śląski, na którym – pamiętamy – Jerzy Szczakiel został pierwszym mistrzem świata. Moim marzeniem jest wręczyć Polakowi 15 września puchar za tytuł mistrza Europy. Licencja na GP kosztuje kilkaset tysięcy funtów, na razie nie zamierzamy licytować się z Warszawą. Ale nie wykluczam, że za rok, dwa będą warunki, by zrobić u nas także Grand Prix.

 

Czy rozważacie rozegranie meczu siatkarskiej reprezentacji?
KRZYSZTOF KLIMOSZ: Nie mamy dachu nad stadionem, ryzyko jest za duże. Ale jesteśmy otwarci na inne wydarzenia i formaty, jak mecze futbolu amerykańskiego, rugby czy Monster Trucki, które zresztą na Śląskim już kiedyś gościły. Naszą ambicją jest też organizować 3-4 koncerty muzyczne, na razie w lipcu mamy Guns N' Roses, powoli spływają wstępne oferty na kolejne lata. W Paryżu robią operę na stadionie. Dlaczego nie u nas? Ale z drugiej strony nie chcemy też zapychać kalendarza imprezami średnimi lub marnymi, Śląski to ma być najwyższy poziom. A zarazem otwarty dla ludzi, mieszkańców, stąd takie imprezy jak Silesia Marathon, marsz Nordic Walking, Piknik Kardiologiczny, Święto Niepodległości 11 listopada czy Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Przy ich organizacji korzystamy wtedy nie tylko z niecki stadionu.

 

A coraz modniejsze kolarstwo? W Katowicach od kilku lat kończy się etap Tour de Pologne...
- Na metę nas nie stać, ale byłoby ciekawe zrobić na przykład na bieżni start honorowy do etapu. Była pierwsza przymiarka już w poprzednim roku, ale kończyliśmy jeszcze budowę, ryzyko było za duże.

 

 

Czy dach jest bezpieczny?

Po awarii słynnych „krokodyli” - umocowań trzymających liny pierścienia dachu - w lipcu 2011 roku, która opóźniła modernizację stadionu o kilka lat, dziś Śląski to obiekt z najlepszym w Polsce systemem monitoringu dachu, z zaawansowanym systemem BMS (zarządzania obiektem). Zadaszenie wyposażone jest w specjalny system monitorowania, który informuje o aktualnych obciążeniach śniegiem, czy ugięciach konstrukcji. Gdy przekroczone zostaną progi bezpieczeństwa, system poinformuje o tym za pośrednictwem specjalnej aplikacji. System działa całą dobę i jest w pełni monitorowany. Opiera się na trzech progach bezpieczeństwa. Przy przekroczeniu pierwszego rozpoczynamy mobilizację wykonawców, po drugim zaczynamy akcję odśnieżania i mamy jeszcze bufor bezpieczeństwa, że nic się złego nie wydarzy. System monitoringu zamontowany na obiekcie składa się z dwóch podsystemów. Pierwszy to system geodezyjny, który na podstawie różnicy w ugięciach liczy ciężar śniegu na dachu i jest oparty na tachimetrach, a drugi system bazuje na stacjach pogodowych i podglądzie z kamer na grubość pokrywy śnieżnej na dachu. Suma wyników jest przeliczana przez komputer, dzięki czemu system analizuje dopuszczalne obciążenia i wskazuje ewentualne przekroczenia. Pierwszy stopień ostrzegawczy uruchamia się po przekroczeniu 65 kg na metr kwadratowy, gdy ciężar przekracza 75 kg rusza akcja odśnieżania. Maksymalny dopuszczalny ciężar śniegu na dachu to 90 kg na metr kwadratowy, ale wymaga on już bezwzględnego odśnieżania.


2018 NA STADIONIE ŚLĄSKIM


11 MARCA
Niedziela
Bieg Wiosenny
10 kilometrów po alejach Parku Śląskiego, meta usytuowana na bieżni areny głównej stadionu.


27 MARCA
Wtorek, 20.45

Polska - Korea Płd.
Jeden z ważnych sprawdzianów kadry Nawałki przed występem w mistrzostwach świata w Rosji.


29 KWIETNIA
Niedziela

V Ogólnopolski Marsz Nordic Walking „Chodzić każdy może”
Zawody dla wszystkich chętnych.


11-13 MAJA (potencjalnie)
Piątek – Niedziela

Ruch Chorzów – GKS Katowice
Śląskie derby w I lidze piłki nożnej.


25-27 MAJA (potencjalnie)
Piątek – Niedziela

Ruch Chorzów – Zagłębie Sosnowiec
Mecz w I lidze piłki nożnej.


8 CZERWCA
Piątek

Memoriał Janusza Kusocińskiego
Wielki powrót lekkoatletyki na Śląski, wystartują wszystkie polskie gwiazdy plus wiele zagranicznych.


10-12 CZERWCA
Niedziela – Wtorek

Ogólnopolskie Letnie Igrzyska Olimpiad Specjalnych
Ponad 1000 zawodników z niepełnosprawnością intelektualną będzie rywalizowało o medale w 11 dyscyplinach. Na Stadion Śląski zawitają piłka nożna, lekka atletyka, kolarstwo, tenis ziemny, trójbój i bocce.


22 CZERWCA
Piątek
Bieg dla Słonia

Nocny bieg na dystansie ok 7 km - organizowany po raz 6 - upamiętnia tragiczną śmierć Artura Hajzera – himalaisty, zdobywcy siedmiu ośmiotysięczników.


9 LIPCA
Poniedziałek

Koncert Guns N' Roses
Pierwszy wielki koncert na odnowionym Śląskim.


22 SIERPNIA
Środa

Memoriał Kamili Skolimowskiej
9. edycja - pierwsza na Śląskim - jednego z najważniejszych polskich mityngów lekkoatletycznych z udziałem światowych gwiazd.


15 WRZEŚNIA
Sobota

Speedway Euro Championship
Finałowa runda cyklu rozgrywek o tytuł Indywidualnego Mistrza Europy na żużlu.


22-29 WRZEŚNIA (potencjalnie)
Sobota

Żużlowy mecz Reprezentacja Polski kontra Reszta Świata.


7 PAŹDZIERNIKA
Niedziela

PKO Silesia Marathon
Jubileuszowa 10. edycja największego biegu w regionie ulicami 4 miast aglomeracji, z metą na bieżni Stadionu Śląskiego.


11 PAŹDZIERNIKA (potencjalnie)
Czwartek, 20.45

Polska – Portugalia
Drugi mecz piłkarskiej reprezentacji w nowych rozgrywkach - Lidze Narodów.


14 PAŻDZIERNIKA (potencjalnie)
Niedziela, 20.45

Polska – Włochy
Kolejny mecz w Lidze Narodów. Śląski będzie się starał o organizację jednego z dwóch.

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~b1Użytkownik anonimowy
~b1 :
No photo~b1Użytkownik anonimowy
Dostaliśmy na Śląskim mecz towarzyski z Koreą na inaugurację reprezentacji, we wakacje Iron Maiden i Pearl Jam zagrają w Krakowie..... To tak jakby ktoś nam splunął w twarz. Tak się w Polsce traktuje Górny Śląsk i takie ma się podejście
28 sty 05:08 | ocena:100%
Liczba głosów:2
0%
100%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~JontekUżytkownik anonimowy
~Jontek :
No photo~JontekUżytkownik anonimowy
Piłka Nożna na stadionie lekkoatletycznym parodia!
28 sty 07:43 | ocena:100%
Liczba głosów:2
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~SŚ nie dla złodziei parówekUżytkownik anonimowy
~SŚ nie dla złodziei parówek :
No photo~SŚ nie dla złodziei parówekUżytkownik anonimowy
Liga Nardów na Stadionie Śląskim - TAK !!! ruch chorzów na Stadionie Śląskim - NIE !!!
27 sty 19:55 | ocena:60%
Liczba głosów:5
40%
60%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii