Kamil Wilczek: Mam o co walczyć

Szansa na powrót Kamila Wilczka do polskiej ligi jest nikła. Chwilowo?
 źródło: Pressfocus

Temat moich dalszych występów w FC Carpi jest praktycznie zakończony. Ale może jeszcze kiedyś tutaj wrócę - mówi napastnik.

 

- Poza tym, że nie gram, to na nic nie mogę narzekać. Dlatego żal opuszczać Włochy, ale może jeszcze kiedyś tutaj wrócę - mówi Kamil Wilczek, potwierdzając doniesienia mediów znad Tybru, że los byłego napastnika Piasta Gliwice, który opuszczał Polskę z koroną króla najskuteczniejszego zawodnika T-Mobile Ekstraklasy, jest w Serie A przesądzony. - Tak, prawdopodobnie odchodzę. Nie mam innych ofert z Włoch, więc zmieniam klimat - zdradza nam 28-letni zawodnik Carpi FC.

 

Zbigniew CIEŃCIAŁA: - Dlaczego zabezpiecza się pan słowem „prawdopodobnie”?]
Kamil WILCZEK: - Bo nic definitywnie jeszcze się nie stało. Natomiast muszę pozamykać organizacyjnie kilka spraw. Chciałbym je jak najszybciej załatwić, ponieważ przeciąganie w czasie nikomu nie służy - ani mnie i mojej rodzinie, ani klubowi. Chciałbym szybko wiedzieć, na czym stoję.

 

Pobyt w Carpi jest dla pana, w końcu byłego reprezentanta kraju, zapewne dużym rozczarowaniem. Dlaczego zaliczył pan jedynie trzy występy w Serie A?]

Kamil WILCZEK: - Trudno powiedzieć. Łatwiej stwierdzić, że już mnie tutaj nie widzą. Działacze Carpi poszukali innych napastników, choć ze mną podpisali trzyletni kontrakt. Widać, takie rzeczy zdarzają się także w najlepszych ligach świata, bo cokolwiek by mówić, jakkolwiek patrzeć, to poziom w Serie A jest topowy. Z drugiej strony, nie dostałem tak naprawdę szansy, by coś udowodnić i pokazać. Dlatego nic na siłę. Nie będę tracił czasu. Spakuję się i wyjadę.

 

A mógłby pan siedzieć w tych cieplarniach warunkach i zarabiać przez ponad dwa lata godziwe pieniądze...
Kamil WILCZEK: - To nie wchodziło nigdy w grę. Siedzenie i bezczynność to nie dla mnie. Już kiedyś w Lubinie tak zmarnowałem trzy lata kariery. Wiem, jak ciężko jest potem wrócić na najwyższy poziom, do dobrej dyspozycji. Mnie się to na szczęście udało w Gliwicach, więc drugi raz nie roztrwonię już przez palce czasu.

 

A propos Gliwic - myślący poważnie o mistrzostwie Polski działacze Piasta nie próbowali ściągnąć pana ponownie do Gliwic?
Kamil WILCZEK: - Wypożyczenie nie wchodzi w grę. Tylko transfer definitywny. Problem jest więc taki, że włoski klub chce za mnie pieniądze, tym bardziej że obowiązuje mnie jeszcze 2,5-letni kontrakt. Nie jestem zatem, jak na polskie warunki, tanim zawodnikiem. Nie zmienia to jednak faktu, że Piast jest dla mnie, i zawsze będzie, na pierwszym miejscu. Jeśli kiedyś będę musiał wybierać na tych samych warunkach między dwoma klubami, to postawię na Piasta.

 

Włoskie media spekulują, że trafi pan do Broendby, dziesięciokrotnego mistrza Danii?
Kamil WILCZEK: - Latem był taki temat. A teraz? Zobaczymy. W tej chwili mogę tylko powiedzieć, że nie mam żadnych ofert z Włoch.

 

Stabilizacja życiowa ważna jest dla pana ze względów rodzinnych i wciąż powracających marzeń o Euro we Francji?
Kamil WILCZEK: - No tak. Mikołaj ma już dwa lata, fajnie się rozwija, wciąż gada i gada, i to we wszystkich językach! Jak na chłopaka, bardzo szybko zaczął chodzić, dlatego nie muszę chyba dodawać, że kopie już cały czas piłkę.

 

A z kadrą ma pan kontakt? Selekcjoner Adam Nawałka lub jego sztabowcy dzwonią do pana?
Kamil WILCZEK: - Tak, jesteśmy w stałym kontakcie i to mnie determinuje, podnosi na duchu. Jest o co walczyć! Z drugiej strony zdaję sobie sprawę, że jeśli nie będę grał, to moje szanse na tegoroczne Euro są zerowe. Dlatego muszę szukać grania, pokazywania się trenerowi reprezentacji. Jest o co walczyć! Zmiana otoczenia jest dla mnie teraz priorytetowa.

Plebiscyt PS

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~EkscentrykUżytkownik anonimowy
~Ekscentryk :
No photo~EkscentrykUżytkownik anonimowy
Wróci, ale na wakacje. Tyle znaczy król strzelców Ekstraklasy, że w beniaminku ligi i przyszłym spadkowiczu sie nie łapie do składu. Co tu sprawdzać? Widać na treningu.
9 sty 15:46 | ocena:60%
Liczba głosów:5
40%
60%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~NormalsUżytkownik anonimowy
~Normals :
No photo~NormalsUżytkownik anonimowy
Jakby mogl wrocic do Piasta to czemu nie Latal w koncu zna go juz i wie na co go stać , tak czy inaczej życze mu grania w klubie bow koncu sporo zrobil w poprzednim sezonie dla Piasta.
9 sty 17:03
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii