Znajomych wśród młodzieżowców nie brakuje

W zagranicznych reprezentacjach podczas młodzieżowych mistrzostw Europy zobaczymy tylko kilku dobrze znanych polskim kibicom piłkarzy. Najwięcej jest ich w reprezentacji Słowacji.

ZAGLEBIE LUBIN POD ZIEMIA W KOPALNI
 fot. Tomasz Folta  /  źródło: Pressfocus

Selekcjoner Słowaków, Pavel Hapal (na zdjęciu), sam swego czasu pracujący w Zagłębiu Lubin, ma w kadrze trzech zawodników, którzy w niedawno zakończonym sezonie bronili barw klubów Lotto Ekstraklasy. Co ciekawe, tylko Lukasz Haraslin może zaliczyć sezon do w miarę udanych, bo nie dość, że zagrał w 26 spotkaniach, to jeszcze Lechia walczyła o czołowe lokaty.

 

Na minus
Sporym rozczarowaniem natomiast okazali się dwaj piłkarze Cracovii – Jaroslav Mihalik i Tomasz Vestenicky. Mihalik był jedynym piłkarzem, który zimą dołączył do zespołu „Pasów”, ale w żaden sposób nie okazał się pomocny.
- Myślałem, że trener częściej będzie z niego korzystać. Może okaże się jednak, że ci, co grali cały sezon, będą zmęczeni. Ale oczywiście lepiej by było, gdyby grał więcej – przyznał trener Pavel Hapal.
Za równie bezproduktywnego piłkarza można uznać Vestenicky'ego. - Z Tomaszem mam inny kłopot. Moim zdaniem jest on napastnikiem, a nie skrzydłowym. Tymczasem w klubie gra na skrzydle. Pokazał, że potrafi strzelać. Dlatego wierzę, że będzie strzelał dla naszej drużyny – broni zawodnika „Pasów” selekcjoner Słowaków.
W kadrze naszych południowych sąsiadów jest także dobrze znany w okolicach Bielska-Białej Robert Mazań. Pozyskany w styczniu 2015 roku zawodnik został najdroższym transferem w historii Podbeskidzia. Kompletnie nie spełnił jednak pokładanych w nim oczekiwań. Zdecydowanie lepiej wiodło się mu na wypożyczeniu w Żylinie i ostatecznie został wykupiony przez MSzK.
Innym piłkarzem z polskiej ligi jest Vanja Milinković-Savić. Golkiper Lechii, który ostatnio był tylko rezerwowym i zasłynął z bójki podczas meczu z Lechem, ma szanse być numerem jeden reprezentacji Serbii na turnieju. Od nowego sezonu golkiper będzie zawodnikiem włoskiego Torino.

 

Wielu kumpli
Zdecydowanie więcej niż przedstawicieli polskich klubów na młodzieżowym Euro będzie piłkarzy, którzy na co dzień mają okazję trenować i grać z polskimi zawodnikami. Były król strzelców ekstraklasy – Kamil Wilczek - nie ukrywa, że oprócz kibicowania Polsce, będzie trzymał kciuki za reprezentację Danii. W jej składzie grają dwaj zawodnicy Broendby IF - Christian Norgaard i Frederik Holst. - Pytali się mnie, czy ich odwiedzę podczas turnieju. Jeśli będzie taka okazja, to postaram się pojawić na którymś z ich meczów – mówi nam napastnik wicemistrza Danii. Klubowym kolegą Karola Linetty'ego i Bartosza Bereszyńskiego jest napastnik reprezentacji Czech – Patrik Schick. Nie wiadomo, jak długo, bo o piłkarza mocno zabiega sam Juventus Turyn. Rafał Gikiewicz z kolei miał okazję podziwiać rozwój talentu Maximiliana Philippa, który będzie w nowym sezonie klubowym kolegą Łukasza Piszczka w Dortmundzie. Natomiast Bartosz Kapustka zna możliwości obrońcy Leicester City, Bena Chilwella i napastnika Demaraia Graya. Na treningach w Swansea Łukasz Fabiański miał okazję grać z defensorem Alfie Mawsonem.

 

Z tej samej kategorii