Królowa nagradza swoich bohaterów - finał 47. edycji „Złotych kolców”

ZLOTE KOLCE
 fot. Zofia Szuster  /  źródło: Pressfocus

Dziś podczas uroczystej gali poznamy kolejnych laureatów najważniejszego w kraju rankingu lekkoatletycznego. Ogłoszenie zwycięzców nastąpi wieczorem w warszawskiej Villi Foksal. Tegoroczną galę organizują wspólnie Polski Związek Lekkiej Atletyki oraz wydawnictwo Ringier Axel Springer Polska, właściciel dziennika „Sport” i portalu Onet.pl.

„Złote kolce” - najważniejsza nagroda w polskiej lekkoatletyce - przyznawane są od 1970 roku, a pierwszymi laureatami zostali Irena Szewińska i Henryk Szordykowski.

 

Worek medali

Gala będzie okazją do podsumowania bogatego sezonu w polskiej „królowej sportu”, znaczonego wieloma sukcesami. Przypomnijmy, że w 2016 roku lekkoatleci zdobyli trzy medale olimpijskie, w tym złoty Anity Włodarczyk; że biało-czerwoni po raz pierwszy w historii wygrali klasyfikację medalową mistrzostw Europy, przywożąc z Amsterdamu aż 12 medali, w tym 6 złotych; że Anita Włodarczyk dwukrotnie biła rekord świata w rzucie młotem - w olimpijskim finale w Rio de Janeiro i niespełna dwa tygodnie później na Stadionie Narodowym w Warszawie; że sezon obfitował w wiele ciekawych wydarzeń - m.in. w lipcu Bydgoszcz świetnie wywiązała się z roli organizatora mistrzostw świata juniorów do lat 20.

 

Pokroić za medal

Znakomity sezon miał także Piotr Małachowski, który po raz drugi w karierze został mistrzem Europy i po raz czwarty zdobył główną nagrodę w cyklu Diamentowej Ligi. Do pełni szczęścia zabrakło tylko olimpijskiego złota - 33-letni dyskobol rodem z Bieżunia znów musiał zadowolić się srebrem, za które pewnie i tak dałby się pokroić jego młodszy kolega, Paweł Fajdek - 27-letni mistrz świata wygrywał gdzie chciał i jak chciał, ale znów zawalił ten najważniejszy start, w Rio de Janeiro.

 

Pożegnania i rozbłyski

Rok 2016 był też sezonem pożegnań - kariery zakończyli dwukrotny złoty medalista olimpijski w pchnięciu kulą Tomasz Majewski oraz mistrz olimpijski i świata w rzucie młotem Szymon Ziółkowski.
Ale też na dobre rozbłysły nowe talenty - swój wielki potwierdziła sprinterka z Żor Ewa Swoboda, halowa rekordzistka świata na 60 metrów, wicemistrzyni świata juniorek i półfinalistka olimpijska na „setkę”; o włos od medalu w Rio była zaś rewelacyjna 20-letnia oszczepniczka z Podlasia Maria Andrejczyk.

 

Anita jak Irena?

Przypomnijmy, że rok temu zwycięzcami zostali przedstawiciele rzutu młotem - Anita Włodarczyk i Paweł Fajdek. Ta pierwsza będzie miała w tym roku szansę zrównać się pod względem liczby zwycięstw w rankingu z legendarną Ireną Szewińską, która „Złote kolce” w latach 1971-77 odbierała 7-krotnie. Już wkrótce i ta zagadka się rozwiąże.

Relacja na żywo z gali - na stronie katowickisport.pl.

Z tej samej kategorii