Tomasz Majewski: Chcemy mistrzostw Europy na Stadionie Śląskim

Stadion Śląski
 fot. Stadion Śląski Sp. z o.o./A.Zając  /  źródło: Materiał prasowy

Będziemy aplikować o mistrzostwa Europy w 2022 roku na Stadionie Śląskim, które mogą być testem przed organizacją mistrzostw świata - zapowiada Tomasz Majewski, dwukrotny mistrz olimpijski w pchnięciu kulą, dziś wiceprezes Polskiego Związku Lekkiej Atletyki.

Ostatnio często gości pan na Śląsku, wizytował Stadion Śląski, który ma być najważniejszą areną lekkoatletyczną w Polsce. Jakie wrażenia?
TOMASZ MAJEWSKI: Bardzo pozytywne. Nigdy wcześniej nie byłem na tym stadionie. Teraz, jako wiceprezes PZLA, nadrabiam zaległości. W samych Katowicach też wcześniej byłem ledwo raz - bo przejazd przez dworzec czy lotnisko się nie liczy. Oglądałem Śląski jeszcze zanim położono tu murawę i bieżnię, ale naprawdę jestem pod wrażeniem. Powstał piękny kolorystycznie obiekt, znakomicie komponujący się z pięknym parkiem, nie na jakimś szczerym polu. Żałuję, że sam już na nim nie wystartuję, ale już się cieszę szczęściem kolegów, że będą mieli stadion światowego formatu u nas w Polsce.

 

Kiedy pierwsze duże zawody, mityngi, może mistrzostwa Polski?
TOMASZ MAJEWSKI: Myślę, że w przyszłym roku. Najpierw niech stadion zostanie ukończony. Jeżeli nastąpi to we wrześniu, tak jak planują władze województwa, to może jeszcze jesienią odbędą się jakieś zawody dla dzieci. Na razie nic oficjalnie nie mogę powiedzieć. Wkrótce jednak wszystko zostanie ogłoszone.

 

O jaką dużą imprezę PZLA będzie starać się na Śląskim w pierwszej kolejności?

TOMASZ MAJEWSKI: Myślę, że będą to mistrzostwa Europy 2022, a więc te „prawdziwe”, rozgrywane nie w roku olimpijskim. Drużynowe Mistrzostwa Europy za dwa lata organizujemy w Bydgoszczy, więc pewnie przez kolejne 10 lat ich już nie dostaniemy.

 

A mistrzostwa świata? Mało kto pamięta, że Śląski był w finałowej trójce kandydatów, choć jeszcze nie był ukończony, gdy gospodarzem w 2015 roku został Pekin...
TOMASZ MAJEWSKI: Oczywiście, Śląski jak najbardziej będzie się nadawał na mistrzostwa globu. To olbrzymia impreza, ale trzeba aplikować. Mistrzostwa Europy byłyby dobrym testem, drogą, jaką przechodziły już inne miasta.

 

50 lat temu na Śląskim odbył się mecz reprezentacji Polska - Związek Radziecki, stadion ma duże tradycje lekkoatletyczne, ale od tego czasu minęło kilka epok. Jak sprawić, by 50 tysięcy krzesełek nie świeciło pustkami na zawodach w dyscyplinie, o której na Śląsku niemal zapomniano?
TOMASZ MAJEWSKI: Wielkiej lekkoatletyki nie było na Śląsku, w Katowicach długo, to fakt, ale nie ma innego wyjścia - trzeba będzie ludzi uczyć i edukować chodzenia na "królową", kibicowania. Będziemy to robić mądrze, przez aktywną promocję. Myślę, że zadziała także efekt nowości stadionu i sama magia Śląskiego. A potem już normalna, ciężka praca, żeby zbudować szeroką społeczność lekkoatletyczną. Jeszcze trochę poczekajmy.

 

Więcej czytaj w poniedziałkowym Sporcie

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~oloUżytkownik anonimowy
~olo :
No photo~oloUżytkownik anonimowy
Najważniejsze aby przy ŚLASKIM powstał mocny klub lekkoatletyczny. Który miałby swoje klasy sportowe przy wszystkich szkołach podstawowych Metropolii GZM. Później jest potrzebna cykliczna duża impreza taka ZŁOTA LIGA z najlepszymi na świecie. Coroczne mistrzostwa Polski i oczywiście duże imprezy ME i MŚ. Ten stadion musi żyć bo w innym wypadku będziemy do niego dopłacać ciężkie pieniądze a on będzie stał pusty.
3 lip 16:44
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii