Blask "Królowej" i... jeden cień!

2016 upłynął w krajowej lekkoatletyce pod znakiem dominacji wspaniałej Anity Włodarczyk, która biła rekordy świata i zdobyła... aż dwa tytuły mistrzyni olimpijskiej! Wszyscy przy każdej okazji o kolejnej wpadce Pawła Fajdka w igrzyskach olimpijskich. Wydarzeń było jednak bez liku – oto nasz subiektywny wybór najważniejszych z nich w minionych miesiącach.

Igrzyska Olimpijskie RIO 2016. Lekkoatletyka. 15.08.2016
 fot. Marek Biczyk  /  źródło: newspix.pl

1. Włodarczyk jak Szewińska

Przed półwieczem szczyciliśmy się gwiazdą światowego formatu Ireną Szewińską, dziś jest nią Anita Włodarczyk, choć w globalnych podsumowaniach i rankingach ustąpiła hiszpańskiej skoczkini wzwyż (Ruth Beitia – w Europie) i specjalistce w biegach średnich z Etiopii (Almaz Ayana – na świecie). Symboliczny zrównanie dwóch wspaniałych polskich lekkoatletek nastąpiło 4 listopada, gdy 31-letniej specjalistce rzutu młotem z Rawicza wręczyliśmy po raz siódmy „Złote Kolce” – podobnie jak w latach 70. „Irenissimie” - najbardziej prestiżową nagrodę w polskiej lekkoatletyce za zwycięstwo w rankingu „Sportu” i PZLA.
W 2016 roku kolekcja Włodarczyk wzbogaciła się o dwa tytuły mistrzyni olimpijskiej (ten drugi po dyskwalifikacji za IO w Londynie 201 2Rosjanki Tatiany Łysenko), dwa rekordy świata (w finale igrzysk w Rio de Janeiro 82,29, a następnie w Memoriale Kamili Skolimowskiej w Warszawie 82,98), trzeci z rzędu tytuł mistrzyni Europu i czwarty kolejny triumf w rankingu IAAF Hammer Throw Challenge. Polka zakończyła sezon z serią zwycięstw przedłużoną aż do 32 z rzędu!
- Nie powiedziałam jeszcze ostatniego słowa. Zostawiam sobie rezerwę na przyszłoroczne mistrzostwa świata w Londynie - mówi największa gwiazda polskiej królowej sportu.


2. Fatum Hartingów nad Małachowskim

Piotra Małachowskiego można porównać do drużyny piłkarskiej, która prowadzi w meczu od 1 do 89 minuty, ale w ostatnich sekundach traci dwa gole i przegrywa. To, co spotkało w Rio naszego dyskobola – nie po raz pierwszy zresztą w karierze – jest zmorą każdego sportowca: stracił niemal pewne zwycięstwo w ostatniej serii finałowego konkursu olimpijskiego. Polak długo prowadził, ale rzut ostatniej szansy udał się jednemu z rywali. I na dodatek Polaka znów wyprzedził Harting – tym razem nie bardziej znany Robert, lecz młodszy brat Niemca, Christoph. 33-letni Małachowski, mistrz świata i Europy, czterokrotny triumfator prestiżowej Diamentowej Ligi, także srebrny medalista igrzysk w Pekinie (2008) - wciąż pozostaje bez najważniejszego tytułu w karierze. - Specjalnie sprawdzałem, trzeciego Hartinga nie ma. A moi rywale muszą się liczyć z tym, że będę rzucał do igrzysk w Tokio – zapowiedział wciąż nie do końca niespełniony dyskobol.
Ale Małachowski to nie tylko wielki bojownik, ale też wspaniały człowiek – został uznany przez magazyn lekkoatletyczny „Spikes” (finansowany przez IAAF) za jedną z 10 osobowości roku – za to, że przekazał swój srebrny medal olimpijski na charytatywną aukcję, aby zebrać pieniądze dla cierpiącego na nowotwór 3-letniego Olka Szymańskiego.


3. Polska najlepsza w Europie!

Na Stadionie Olimpijskim w Amsterdamie 70-osobowa ekipa biało-czerwonych zdobyła 12 medali w tym aż 6 złotych: Anita Włodarczyk i Paweł Fajdek w młocie, Piotr Małachowski w dysku, Adam Kszczot na 800 metrów, Angelika Cichocka na 1500 m oraz ten najbardziej niespodziewany, tyczkarza Roberta Sobery. To dało Polsce pierwszą w historii wygraną w klasyfikacji medalowej mistrzostw Starego Kontynentu! Reprezentacje Niemiec i Wielkiej Brytanii zdobyły więcej medali (po 16), jednak ich łączna wartość była niższa. Obie po złoto sięgały po pięć razy, nasi zachodni sąsiedzi wywalczyli dodatkowo cztery srebra (wobec trzech Brytyjczyków) i 7 medali brązowych (Wyspiarze - 8). W zawodach nie startowali zawieszeni przez władze światowej lekkoatletyki reprezentanci Rosji.

 

Z tej samej kategorii