Tomasz Majewski: Wierzę w mistrzostwa świata na Śląskim

Cały park, infrastruktura i komunikacja w regionie są wprost stworzone do robienia na chorzowskim stadionie wielkiego sportu - mówi Tomasz Majewski, dwukrotny mistrz olimpijski, a dziś wiceprezes Polskiego Związku Lekkiej Atletyki.

Tomasz Majewski
 /  fot. Michał Chwieduk  /  źródło: Fokusmedia

TOMASZ MUCHA: Zwiedził pan wiele stadionów lekkoatletycznych na świecie. Jaką ocenę wystawiłby pan Śląskiemu?

TOMASZ MAJEWSKI: Bardzo wysoką. To naprawdę jest kawałek pięknej areny, sprytnie pomyślanej, bardzo funkcjonalnej. Można na płycie różne rzeczy przestawiać, rozgrywać konkurencje w różnych miejscach, stosownie do potrzeb. Wierzę, że fajnie będzie się tu oglądało lekką atletykę.

 

Już wiemy, że pierwsze duże zawody na Śląskim to Memoriał Janusza Kusocińskiego 8 czerwca przyszłego roku. A co potem w planach?
TOMASZ MAJEWSKI: Potem miejmy nadzieję, że „Kusy” zagości tu na stałe. I że będzie więcej imprez, na pewno mistrzostwa Polski w 2019 roku.

 

A czemu nie wcześniej, już w przyszłym?
TOMASZ MAJEWSKI: Bo rok 2019 będzie dla nas wyjątkowy, świętować będziemy wtedy imprezami w całej Polsce jubileusz stulecia Polskiego Związku Lekkiej Atletyki. A najważniejszą z nich będzie właśnie krajowy czempionat w wyjątkowej oprawie w najlepszym miejscu, właśnie w Chorzowie. Poza tym wszystkie procedury trwają. Ten stadion już pięknie wygląda, ale jeszcze nie jest gotowy, nie ma wszystkich certyfikatów i nie mógł się starać o MP w przyszłym roku.

 

„Kusociński” - sztandarowa impreza PZLA - zyska wreszcie odpowiednią rangę, oprawę i obsadę?
TOMASZ MAJEWSKI: Oczywiście, ale to wszystko musi urosnąć. My musimy awansować w poziomach rozgrywek, które mamy. Staramy się o to i będziemy się dalej starać. Ale przede wszystkim musimy ściągnąć na stadion ludzi. To jest najważniejsze zadanie i wyzwanie. Gwiazdy już mamy, nie musimy się o nie martwić, bardziej o to, by widownia z chęcią przychodziła tu na lekką atletykę.

 

Na przykład na mistrzostwa Polski...
TOMASZ MAJEWSKI: Pamiętajcie, nasza lekka atletyka ma naprawdę duże gwiazdy i one wszystkie w mistrzostwach startują. Jeżeli będzie się chciało je podziwiać na żywo, wystarczy przyjść na Stadion Śląski.

 

Wierzy pan, że mogą się na nim odbyć mistrzostwa Europy?
TOMASZ MAJEWSKI: Oczywiście i wierzę nawet w mistrzostwa świata któregoś dnia. Cały ten teren, park, jest wprost stworzony do robienia wielkiego sportu. Potencjał w mieście i okolicy jest duży. Chorzów to jest dobry punkt, bo i dwa lotniska są blisko i komunikacyjnie wszystko fajnie jest spięte. Bez problemu można gościć tu największą międzynarodową imprezę.

Z tej samej kategorii