Olimpijskie chciejstwo było większe!

Joanna Jóźwik
 fot. Tomasz Markowski  /  źródło: newspix.pl

Lekkoatleci na podium w Rio stawali trzy razy, bo kilku „murowanych” kandydatów do medalu zwyczajnie zawiodło.

Oczekiwania związane z występami lekkoatletów były spore, zwłaszcza po udanych (12 medali) mistrzostwach Europy w Amsterdamie. 69-osobowa ekipa zdobyła 3 krążki: złoto Anity Włodarczyk okraszone rekordem świata w rzucie młotem, srebro dyskobola Piotra Małachowskiego oraz brąz młociarza Wojciecha Nowickiego. Kilku „murowanych” kandydatów do medalu zawiodło. Wydawało się, że jedynie trzeba się zbliżyć do osiągniętego w tym sezonie wyniku, a wskoczy się na podium. Tak się nie stało, bo forma prezentowana jeszcze miesiąc przed igrzyskami rozpłynęła się we mgle. Niemniej mieliśmy kilka miłych niespodzianek, głównie ze strony pań. Tak pechowo się złożyło, że do podium zabrakło im niewiele.

Liczby nie kłamią
O ocenę występu lekkoatletycznej ekipy poprosiliśmy Andrzeja Lasockiego, znanego trenera i byłego szefa szkolenia związku. - Liczby nie kłamią, a ja staram się obiektywnie oceniać ekipę - mówi szkoleniowiec. - W Rio lekkoatleci zdobyli 3 medale, zaś cała ekipa biało-czerwonych 11. To dało 155 punktów, z czego lekkoatleci zapewnili 45. Przed czterema laty w Londynie mieliśmy 2 krążki, w sumie 10 i 148 punktów, a lekkoatleci zdobyli 21. Na tle innych dyscyplin wypadliśmy nieźle, ale i tak są sęki. Wszyscy zdawaliśmy sobie sprawę, że trudno oczekiwać sukcesów ze strony sprinterów na 100, 200 czy 400 metrów. Oni pojechali z myślą o starcie w sztafetach i obie 4x400 m spełnili oczekiwania, bo biegały w finałach. Występom towarzyszyło spore chciejstwo, bo oczekiwano medalu od Adama Kszczota, a tymczasem w światowych rankingach zajmował on miejsce poza czołową „10”. Niemniej on sam deklarował, że interesuje go medal i nic innego. Miał prawo czuć się zawiedziony, a my razem z nim. Na drugim biegunie znajduje się Joanna Jóźwik, która do Rio przyjechała, bodaj z 35. czasem, zaś zajęła 5. lokatę. Dla mnie to największa rewelacja tych igrzysk. Jóźwik i oszczepniczka Maria Andrejczyk to panie, o których będzie jeszcze głośno. Dokonałem analizy olimpijczyków i wyszło mi, że w ekipie znalazło się 30 osób, które spełniły oczekiwania, czyli startowały lepiej niż wskazywały miejsca w światowym rankingu. Płotkarka Karolina Kołeczek była 42., zaś w Rio znalazła się na 27. pozycji. Tyczkarz Piotr Lisek miał 13. rezultat, a w konkursie olimpijskim znalazł się tuż za podium. A na jakiej podstawie mówiło się o medalu młociarza Wojciecha Nowickiego, który był 8. w rankingu? I tu wychodzi po raz kolejny nasze chciejstwo. Oczywiście, Nowicki je spełnił i chwała mu za brązowy medal.

Niemała lista
Grono niespełnionych nadziei jest spore i wcale nie chodzi tutaj o medale. Wiele zawodniczek oraz zawodników uzyskało rezultaty, zresztą nie po raz pierwszy, poniżej oczekiwań. - Byłbym w tych ocenach niezwykle ostrożny, bo każdy start trzeba rozpatrywać indywidualnie - mówi jeden ze znanych trenerów, proszący o anonimowość. - Najpierw trzeba przeanalizować, w jakich warunkach zawodnik startował, a z wieści napływających wynikało, że kilkoro stanęło na starcie z dolegliwościami.
Angelika Cichocka, mistrzyni Europy w biegu na 1500 metrów, przed Rio wszystkich „czarowała” wynikami oraz błyskotliwymi finiszami. W Rio natomiast dopadła ją tajemnicza choroba i cały trud wielomiesięcznych przygotowań poszedł na marne. Zarówno starty na 1500 i 800 metrów zakończone na półfinałach nie zaliczy do udanych, bo miała zdecydowanie większe ambicje.
- Nie będę odkrywcą, jeśli powiem, że listę przegranych otwiera Paweł Fajdek - podkreśla trener Lasocki. - Jeżeli jest się zdecydowanym liderem w swojej konkurencji, to nie można rzucać znacznie poniżej swoich możliwości. Chyba nawet wiem dlaczego tak się stało, ale nie zamierzam tego upubliczniać. Mogłem oczekiwać startu w finale od dyskobola Roberta Urbanka czy kulomiota Michała Haratyka. Wśród pań zawiodłem się na Kamili Lićwince. Nic nie wskazywało, że będzie skakała na poziomie 193 cm, a skok o 4 cm wyżej dawał medal...
Działacze związkowi ustalili rygorystyczne wskaźniki olimpijskie i zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami miały być one przestrzegane. Jeszcze przed czerwcowymi mistrzostwami Polski w Bydgoszczy grożono palcem, że jeżeli ktoś nie wystartuje, to drzwi do reprezentacji olimpijskiej zostaną zamknięte. Wszystkie zapowiedzi poszły w niepamięć, bo w ekipie znaleźli się ci, którzy nie spełnili kryteriów kwalifikacyjnych. Pal licho gdyby chodziło o młodych, zdolnych oraz perspektywicznych, ale byli też i tacy, którzy raczej już dobijają do sportowej mety.

Subiektywny ranking

W górę
Wynik przed Rio→Wynik i miejsce w Rio
młot→79,61→Anita Włodarczyk→82,29 - 1
oszczep→64,08→Maria Andrejczyk→67,11 (el. rekord Polski)→64,78 - 4
800 m→2.00,57→Joanna Jóźwik→1.57,37 - 5
100 m→11,12→Ewa Swoboda→11,18 (półfinał)
dysk→68,15→Piotr Małachowski→67,55 - 2
młot→78,36→Wojciech Nowicki→77,73 - 3
tyczka→5,70→Piotr Lisek→5,75 - 4
800 m→1.44,91→Marcin Lewandowski→1.44,20 - 6

 

W normie
1500→4.05,10→Sofia Ennaoui→4.05,28 (półfinał); 4.14,72 - 10
kula→20,84→Tomasz Majewski→20,71 - 6

 

W dół
wzwyż→1,99→Kamila Lićwinko→1,93 - 9
młot→81,87→Paweł Fajdek→72 - 17 w eliminacjach
800 m→1.44,91→Adam Kszczot→1.44,70 - 9
400 m ppł→49,01→Patryk Dobek→50,66 el.
tyczka→5,71→Paweł Wojciechowski→5,45 - 16 el.
wzwyż→2,30→Sylwester Bednarek→2,22 - 30 el.
wzwyż→2,29→Wojciech Theiner→2,22 - 25 el.
kula→21,23→Michał Haratyk→19,97 - 18 el.
dysk→65,56→Robert Urbanek→61,76 - 17 el.
oszczep→84,74→Michał Krukowski→80,62 el.
oszczep→83,60→Łukasz Grzeszczuk→76,52 el.

 

Z tej samej kategorii