Mamy pierwszy medal w dalekim Portland!

Piotr Lisek
 /  fot. Christian Petersen  /  źródło: AFP

Świetnie rozpoczęły się dla polskiej reprezentacji halowe mistrzostwa świata w lekkiej atletyce w amerykańskim Portland. Piotr Lisek został brązowy medalistą w skoku o tyczce. To pierwsze podium polskiego tyczkarza w historii HMŚ

23-latek, który ma także w dorobku brązowe medale halowych mistrzostw Europy w Pradze i mistrzostw świata na stadionie w Pekinie (2015), rozpoczął konkurs od 5,55 m. Potem jednak potknął się na wysokości 5,65 m, zaliczając ją dopiero w drugiej próbie.

W uprzywilejowanej sytuacji postawiło Liska pokonanie za pierwszym razem poprzeczki zawieszonej na 5,75 m. Na tej wysokości kłopoty miało wielu zawodników.

 

Od niej jednak konkurs... rozpoczynał dopiero Francuz Renaud Lavillenie. Rekordzista świata (6,16 m), nie miał najmniejszych problemów z pokonaniem 5,75 m, a wygrał go z wynikiem 6,02 - rekordem HMŚ.

Srebro zdobył Amerykanin Sam Kendricks z wynikiem 5,80.

 

Medal Liska jest 25. w historii dla polskiej reprezentacji na HMŚ i pierwszym wywalczonym przez tyczkarza. Dla Polaka to trzeci brązowy krążek dużej lekkoatletycznej imprezy.

 

Szóste miejsce zajął drugi z naszych reprezentantów Robert Sobera - za pierwszym razem pokonał poprzeczkę zawieszoną na 5,40 m i 5,65 m, ale 5,75 m okazało się dla niego zbyt dużą wysokością, choć w jednej z prób zabrakło bardzo niewiele.

Dopiero 7.  miejsce zajął, broniący tytułu Grek Konstadinos Filippidis. Zawodnik, który w tym sezonie halowym skakał juz 5,84 m, w Portland zaliczył jedynie 5,65 m.

 

Na najwyższym w historii poziomie stał konkurs skoku o tyczce pań. Po raz pierwszy w karierze mistrzynią świata została faworytka, Amerykanka Jennifer Suhr. Rekordzistka świata (5,03 m) wygrała z wynikiem 4,90 m. To nowy rekord halowych mistrzostw świata.

Srebrny medal wywalczyła rodaczka Suhr - Sandi Morris - 4,85 m, a trzecia była Greczynka Ekaterini Stefanidi - 4,80 m.

Jeszcze nigdy w historii HMŚ nie zdarzyło się, by do medalu trzeba było pokonać taką wysokość. Poprzeczkę zawieszoną na 4,80 m pokonała także Szwajcarka Nicole Buechler, która tym samym ustanowiła rekord kraju, ale to wystarczyło do zajęcia czwartego miejsca. Polki nie startowały.

Plebiscyt PS
Z tej samej kategorii