Dąbrowianie nie boją się mistrzów Polski

Eric Williams z piłką... Ale i bez niej budzi strach.
 /  fot. Michał Chwieduk  /  źródło: FOCUSMEDIA
09-01-2016 | 09:20

Autor: mic

MKS gra na wyjeździe ze Stelmetem BC Zielona Góra i chce kontynuować zwycięską pasję.

Dąbrowianie na parkiecie mistrza Polski walczyć będą o czwarte kolejne zwycięstwo. Pomóc mają im w tym dwaj Chorwaci, Drago Pasalić i Dominik Marva.

 

Odkąd zespół objął chorwacki szkoleniowiec Drażen Anzulović, gracze z Zagłębia Dąbrowskiego robią prawdziwą furorę w lidze. Wygrali cztery z pięciu ostatnich meczów, w tym trzy kolejne i awansowali na szóste miejsce w tabeli. Największym echem odbiło się ich wyjazdowe zwycięstwo z brązowym medalistą poprzednich rozgrywek, Energą Czarnymi Słupsk. Z kolei w ostatniej kolejce nie dali żadnych szans Siarce Tarnobrzeg, dominując w każdym z elementów koszykarskiego rzemiosła. - Jestem bardzo zadowolony z naszej gry, ale nie poprzestaniemy na tym. Jestem przekonany, że możemy prezentować się jeszcze lepiej – zapewnił Drażen Anzulović, trener MKS-u.


- Skąd nasza tak dobra gra? Po prostu lepiej sobie radzimy jako zespół i mocniej walczymy. Po ostatnich wygranych zwiększyła się też nasza pewność siebie - mówi Eric Williams, środkowy MKS-u.


Dąbrowian dzisiaj czeka jednak ogromne wyzwanie. Zagrają na wyjeździe (początek godz. 18.00) z najlepszą polską ekipą, Stelmetem BC. Zielonogórzanie do tej pory w rozgrywkach przegrali tylko dwa razy, ze Startem Lublin i Rosą Radom. We własnej hali są niepokonani. W spotkaniu z MKS-em są zdecydowanymi faworytami. W ich kadrze aż roi się od aktualnych i byłych reprezentantów Polski. Do najlepszych i najefektywniejszych należą Mateusz Ponitka oraz Amerykanin Dee Bost. Siłą Stelmetu są też podkoszowi: Dejan Borovnjak, Nemanja Djurisić oraz Adam Hrycaniuk. Ich pojedynki z Erikiem Williamsem i nowym nabytkiem dąbrowian, Chorwatem Drago Pasaliciem, powinny być ozdobą starcia.

 

- Podejdziemy do tego meczu tak samo, jak do każdego innego. Jedziemy zagrać na maksimum możliwości i walczyć na całego. Nie przejmujemy się żadnymi zwycięskimi seriami przeciwników. Wszystkie spotkania ze wszystkimi rywalami są równie istotne. Dlatego pojedziemy dać z siebie wszystko, by zrealizować założenia trenerów i zostawimy serce na boisku – przekonywał Williams, środkowy MKS-u.