Gliwiczanie liczą na przełamanie

Tomasz Jagiełka
 fot. Łukasz Sobala  /  źródło: Pressfocus

Ostatni w tabeli GTK Gliwice podejmuje pewne udziału w play offie GKS Tychy. Faworyta wskazać łatwo

Takiego przebiegu rozgrywek w Gliwicach nie przewidywano nawet w najczarniejszych prognozach. Po 25. kolejkach – GTK ma rozegrany jeden mecz mnie - drużyna Pawła Turkiewicza zajmuje ostatnie miejsce w tabeli, mając na koncie zaledwie pięć zwycięstw. Nic już jej nie uchroni przed twardą i trudną walką o pozostanie w I lidze.


A jeszcze dwie, trzy kolejki temu wydawało się, że w GTK nastąpiło przełamanie. Gliwiczanie pewnie ograli u siebie Doral Nysa Kłodzko, z kolei w Warszawie byli bardzo blisko sprawienia ogromnej niespodzianki i pokonania faworyzowanej Legii. Tydzień temu nastąpiła katastrofa i porażka we własnej hali z AZS AWF Katowice.


- Do niedawna liczyliśmy, że być może uda nam się wywalczyć miejsce dające nam przewagę własnego parkietu w play oucie. Po ostatniej przegranej z AZS AWF szanse na to niewielkie - przyznaje kapitan zespołu, Tomasz Wróbel.


Przed gliwiczanami kolejne spotkanie derbowe. W sobotę (godz. 18.00) podejmują GKS Tychy, mający spore ambicje i pewny udziału w play offie.


W Tychach zdają sobie sprawę, że choć GTK jest ostatni czeka ich trudna przeprawa. Chcąc utrzymać miejsce w czołówce – zajmują 4. pozycję – muszą wygrać. A GTK potrafi być groźny. Przekonały się o tym już choćby zespoły z Kłodzka i Prudnika.

Plebiscyt PS
Z tej samej kategorii