W Dąbrowie Górniczej i Gliwicach zdążyli z papierami

W Dąbrowie Górniczej i Gliwicach ze spokojem oczekują na decyzje Komisji Licencyjnej PLK.

MKS Dabrowa Gornicza - Energa Czarni Slupsk
 fot. Krzysztof Porebski  /  źródło: Pressfocus

W piątek upłynął termin składania dokumentów licencyjnych pozwalających na grę w Polskiej Lidze Koszykówki. Z naszych informacji wynika, iż obaj przedstawiciele województwa śląskiego dostarczyli wszystkie wymagane papiery.
Do minionej środy w koszykarskiej centrali było zaledwie sześć kompletnych wniosków. Ta sytuacja nie mogła jednak dziwić, gdyż wiele klubów praktycznie do samego końca walczyło o to, by zgromadzić wymagane dokumenty.

 

Spłacili zaległości
W tym gronie znalazło się także dwóch naszych przedstawicieli, czyli przygotowujący się do czwartego sezonu na poziomie PLK, MKS Dąbrowa Górnicza i niedawno zaproszony przez Polski Związek Koszykówki, GTK Gliwice.
Ci pierwsi musieli czekać do samego końca, gdyż nie mieli uregulowanych wszystkich zobowiązań z poprzednich rozgrywek.
- Mogę wszystkich uspokoić. Sprawa jest już nieaktualna. W piątek wszystkie należności zostały uregulowane - zapewnia prezes MKS-u, Rafał Podgórski. - Opóźnienie wynikało z tego, iż musieliśmy czekać, aż otrzymamy przelewy od naszych sponsorów i władz miasta. Zaległości sięgały okresu jednego miesiąca, więc nie była to sytuacja krytyczna - dodaje.

 

Spółka jest, budżet czeka
Takich problemów nie mieli w Gliwicach, ale tam z kolei trwał wyścig z czasem związany z zarejestrowaniem spółki akcyjnej, co również jest jednym z wymogów podręcznika licencyjnego. - Komplet dokumentów został przesłany do Warszawy - zapewnia kierownik drużyny, Łukasz Kopera.
Jedyną wątpliwością, jaką wobec GTK może mieć Komisja Licencyjna, jest poręczenie o wysokości zgromadzonego budżetu, które póki co jest tylko deklaracją władz klubu. Wszystko dlatego, iż oficjalny dokument zostanie przesłany dopiero po specjalnej sesji rady miasta Gliwice, która odbędzie się 20 lipca.
To na niej ma zapaść decyzja o dofinansowaniu klubu dotacją, co pozwoli uzyskać odpowiednie środki. Ta sytuacja nie powinna mieć wpływu na decyzję dotyczącą dopuszczenia GTK do gry w PLK, co najwyżej może tylko przedłużyć proces akceptacji zgłoszenia.

 

Problemy w Słupsku
Spore problemy z uzyskaniem licencji może mieć za to Energa Czarni Słupsk. Po wycofaniu się z finansowania firmy Energa, budżet klubu został znacznie okrojony. Mimo to, powracający na swój urząd prezes Andrzej Twardowski zapewnia, iż ostatecznie uda mu się zgromadzić wymagane 2 mln zł. Inna sprawa, że w Słupsku nie uregulowano do tej pory należności wobec zawodników, trenerów i agentów, nie z wszystkimi też udało się osiągnąć porozumienie.

 

Mistrz nierozliczony
Podobne kłopoty mają także w czołowych polskich klubach. Nieoficjalnie mówi się o tym, iż nawet mistrz Polski Stelmet Zielona Góra oraz Anwil Włocławek i Rosa Radom nie rozliczyły wszystkich zobowiązań. W przyszłym tygodniu Komisja Licencyjna rozpocznie analizę dokumentów.
W najbardziej optymistycznym scenariuszu ekstraklasa będzie liczyć w przyszłym sezonie 17 drużyn, a to będzie wymagało korekty wcześniej ogłoszonego terminarza rozgrywek, który zakładał mniejszą liczbę. Niezależnie od tego, ile zespołów przystąpi do ligi, spadnie z niej tylko jeden.

 

Z tej samej kategorii