Do celu pozostał krok

Pokazaliśmy, że jesteśmy zespołem, który chce i będzie grał w play offie - podkreśla Bartłomiej Wołoszyn, skrzydłowy MKS-u Dąbrowa Górnicza, który dziś podejmie King Szczecin.

MKS Dabrowa Gornicza - Polfarmex Kutno
 /  fot. Łukasz Laskowski  /  źródło: Pressfocus

Fani zespołu z Zagłębia Dąbrowskiego w ostatnim czasie nie byli w najlepszych humorach. Ich ulubieńcy przegrali trzy spotkania z rzędu i zamiast walczyć o czołową czwórkę, ich awans do play offu - wystąpi w nim 8 najlepszych ekip - stanął pod wielkim znakiem zapytania. Przełamanie fatalnej passy przyszło w najlepszym z możliwych momentów. W weekend dąbrowianie pokonali i to na wyjeździe, co zdarzało im się niezwykle rzadko, Polpharmę Starogard Gdański, która ma ambicję gry w drugiej części sezonu. - To dla nas bardzo duży sukces, bo Polpharma gra nowoczesną koszykówkę i jest bardzo agresywna w obronie. Ale byliśmy na to przygotowani - ocenił Drażen Anzulović, opiekun MKS-u.
- To był już taki play-offowy mecz. Niezbyt widowiskowy, ale obie drużyny chciały wygrać i stąd było mnóstwo walki - dodał skrzydłowy Bartłomiej Wołoszyn.
Dzięki wygranej dąbrowianie zrobili duży krok w kierunku kwalifikacji do play offu, ale „wędrówka” jeszcze się nie zakończyła. Dziś staną przed kolejnym wyzwaniem. Podejmują King Szczecin. Są faworytami, ale... - Walka o play off zawsze jest intensywna. Nie można nikogo lekceważyć. Musimy dać z siebie absolutnie wszystko w każdym spotkaniu, aby osiągnąć cel - powiedział [Kerron Johnson], rozgrywający MKS-u i bohater spotkania z Polpharmą. To on w końcówce zdobył ważne punkty i umiejętnie prowadził grę drużyny, wymuszając przewinienia oraz „rozdając” asysty. Dąbrowianom wreszcie udało się przechylić szalę zwycięstwa. Do tej pory to rywale dominowali w ostatnich minutach. - Widzieliśmy zespół, który po prostu jest już zmęczony przegranymi w samych końcówkach. To bardzo frustrujące. Tym razem zrobiliśmy to, co do nas należy. Każdy z nas wykonał swoje zadanie - przyznał Amerykanin.
Dodajmy, że „Królowie” z Pomorza Zachodniego ostatnio nie mają dobrej passy. Po porażce ze słabiutką Siarką Tarnobrzeg mocno zdenerwował się właściciel klubu Krzysztof Król, zawieszając wszystkich zawodników oraz sztab szkoleniowy. Strony doszły jednak do porozumienia. Zawodnicy oraz trenerzy przeprosili kibiców za swoją postawę i zrzekli się 20 procent swoich poborów. Szef ich przeprosiny przyjął, odwiesił, a nawet wielkodusznie... anulował kary. Atmosfera w drużynie nie jest jednak najlepsza. W Szczecinie coraz głośniej mówi się o tym, że Król swoje zamiłowanie do sportu przeniesie na piłkarzy Pogoni.


Dzisiaj grają
KROSNO, 18.00: Miasto Szkła - Polpharma Starogard Gdański
KUTNO, 18.00: Polfarmex - Trefl Sopot
WŁOCŁAWEK, 18.00: Anwil - Stelmet BC Zielona Góra
SŁUPSK, 18.15: Energa Czarni - Siarka Tarnobrzeg
DĄBROWA GÓRNICZA, 19.00: MKS - King Szczecin
GDYNIA, 19.00: Asseco - Rosa Radom
LUBLIN, 20.00: TBV Start - BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski

 

Z tej samej kategorii