Męczarnie faworyta. Palyza nie pomógł gliwiczanom

MKS Dąbrowa Górnicza wciąż niepokonany we własnej hali. Czarni Słupsk byli bliscy zakończenia jego passy. Powrót Lukasa Palyzy nie pomógł GTK Gliwice.

MKS Dabrowa Gornicza - Czarni Slupsk
 fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus

Czarni przeżywają ogromne kłopoty finansowe i organizacyjne. Wydawało się zatem, że w Dąbrowie Górniczej niewiele będą mieli do powiedzenia. Gospodarze bowiem są w wysokiej formie i kroczą od zwycięstwa do zwycięstwa. W hali „Centrum” polegli już mistrz Polski, Stelmet BC Zielona Góra, wicemistrz Polski Cukier Toruń i lider rozgrywek Anwil Włocławek.
Zaczęło się zgodnie z planem. Podopieczni trenera Jacka Winnickiego zaczęli ze sporym rozmachem. Po akcjach D.J. Sheltona i Michała Gabińskiego prowadzili już 12:3 i wydawało się, że w kolejnych minutach będą je powiększać. Potem jednak na parkiecie zaczęły się dziać dziwne rzeczy. Goście nie zrezygnowali z walki, a zaskoczeni dąbrowianie pogubili się. Nic nie dawały ani zmiany, ani przerwy proszone przez Winnickiego. Jedynie Shelton i Paulius Dambrauskas ciągnęli grę MKS-u, ale nie byli w stanie odeprzeć ataków rywali. W trzeciej kwarcie przewaga Czarnych urosła nawet do 12 „oczek” (64:52).
Miejscowi przebudzili się dopiero w ostatniej części. Wreszcie zaczęli prezentować się tak, jak w poprzednich spotkaniach. Grali szybko, twardo i skutecznie. Przewaga przyjezdnych zmniejszała się z każdą minutą. W końcówce zanotowali serię ośmiu punktów z rzędu, definitywnie rozwiewając nadzieje rywali na sprawienie niespodzianki.

 

Po raz trzeci we własnej hali przegrał GTK Gliwice. W starciu z BM Slam Stalą Ostrów Wlkp. do drużyny wrócił ostatnio kontuzjowany Lukas Palyza. Czeski strzelec zdobył 8 punktów, ale nie pomógł kolegom w odniesieniu zwycięstwa.
Stal na początku zdobyła przewagę 28:17 i długo ją utrzymywała. Na początku czwartej kwarty gliwiczanie wreszcie dopięli swego. Wyszli na prowadzenie, ale odpowiedź gości była zabójcza. Trafili Aaron Johnson, Kevin Pinkney oraz D.J. Richardson.

 

MKS Dąbrowa Górnicza - Czarni Słupsk 87:83 (26:24, 15:24, 19:22, 27:13)


DĄBROWA GÓRNICZA: Wołoszyn 7, Gabiński 7 (1x3), Broussard 7, Dambrauskas 11 (1x3), Shelton 17 (1x3) - Kowalenko 9 (1x3), Kucharek 8 (2x3), Pamuła 6 (1x3), Wieczorek, Novak 15 (1x3). Trener Jacek WINNICKI.
SŁUPSK: Artis 12 (1x3), Blaus 9, Bonarek 3 (1x3), Seweryn 9 (3x3), Watts 18 (3x3) - Cesnauskis 5 (1x3), Stelmach 13 (2x3), Wall 7, Brandon 7 (1x3). Trener Marek ŁUKOMSKI.

 

GTK Gliwice - BM Slam Stal Ostrów Wlkp. 83:92 (17;28, 21:23, 30:18, 15:23)


GLIWICE: Williams 11, Salamonik 4, Marek Piechowicz, Hooker 21 (3x3), Morgan 18 - Ratajczak 2, Pieloch 2, Palyza 8 (1x3), Radwański 4 (1x3), Skibniewski 13 (2x3). Trener Paweł TURKIEWICZ.
OSTRÓW WLKP.: Kostrzewski 4, Łapeta 14, Skifić 18 (1x3), Chyliński 6, Johnson 9 - Surmacz 3, Richardson 17 (3x3), Pinkney 10, Majewski 6 (1x3), Ochońko 5. Trener Emil RAJKOVIĆ.

 

Z tej samej kategorii