MKS wygrał czwarty mecz z rzędu

MKS Dabrowa Gornicza - AZS Koszalin
 fot. Łukasz Laskowski  /  źródło: Pressfocus

Choć beniaminek z Krosna dzielnie stawiał czoła ekipie z Dąbrowy Górniczej, to jednak podopieczni Drażena Anżulovicia zachowali zimną krew do końca spotkania.

MKS dobrze rozpoczął ten mecz, bo od prowadzenia 6:0. Jednak kolejne 12 punktów zdobyli gospodarze, dla których to ostatni mecz przed własną publicznością w sezonie zasadniczym. Po pierwszych 10 minutach beniaminek prowadził 23:15. W drugiej kwarcie krośnianie kontynuowali dobrą grę, choć goście w pewnym momencie doprowadzili do remisu.

 

Trzecia kwarta należała już do MKS-u, który w pewnym momencie zdobył siedem punktów z rzędu. Miasto Szkła ani myślało się jednak poddać. Trzy minuty przed końcem meczu gospodarze przegrywali tylko trzema punktami. Jednak dzięki wykorzystanym rzutom wolnym Przemysława Szymańskiego i Bartłomieja Wołoszyna MKS wygrał czwarte spotkanie z rzędu. Dąbrowianie wciąż mają szansę na piąte miejsce w lidze (obecnie zajmują szóstą lokatę).

 

Graczem meczu został Bartłomiej Wołoszyn, który zdobył 23 punkty i zanotował 6 zbiórek. Dobrze spisał się także Kerron Johnosn (13 punktów, 6 asyst).

 

Miasto Szkła Krosno - MKS Dąbrowa Górnicza 74:79 (23:15, 15:20, 11:22, 25:22)

 

KROSNO: Pita 17, Wallace 13, Oczkowicz 9, Maddox 9, Rduch 8, Bręk 6, Hajrić 5, Dłuski 4, Wyka 3.

MKS: Wołoszyn 23, Johnson 13, Wesley 9, Szymański 9, Wilson 8, Chatkevicius 7, Piechowicz 6, Parzeński 2, Pamuła 2, Wieczorek 0.

Z tej samej kategorii