W Gliwicach wierzą w gorący doping

Polska Liga Koszykówki zadebiutuje w niedzielę (godz. 18.00) w Gliwicach! GTK podejmuje lidera Anwil Włocławek, z MVP listopada Ivanem Almeidą w składzie.

TBV Start Lublin - GTK Gliwice
 fot. Wojciech Szubartowski  /  źródło: Pressfocus

Gliwiczanie dopiero dwa miesiące po rozpoczęciu ligowych zmagań po raz pierwszy wystąpią przed własną publicznością. To efekt przedłużającej się budowy ultranowoczesnej Hali Gliwice. I jeszcze pewnie musieliby poczekać, gdyby nie przychylność władz Polskiej Ligi Koszykówki.
Nowy obiekt wciąż bowiem nie jest gotowy - oddany do użytku zostanie prawdopodobnie na początku przyszłego roku - i szefowie GTK wystąpili z prośbą o możliwość gry w starej hali, w Centrum Sportowo-Kulturalnym „Łabędź” w dzielnicy Łabędy. PLK się zgodził, ale pod warunkiem dostosowania jej do wymogów ekstraklasy.

 

Zdążą rzutem na taśmę
I w obiekcie trwają ostatnie prace związane z przygotowaniem do występów w ekstraklasie. Z Zabrza przywieziono więc trybunę, by zwiększyć pojemność obiektu z 400 do 900 miejsc i obecnie trwa jej montaż, instalowane są też dodatkowa tablica wyników i czterostronne zegary odmierzające 24 sekundy oraz naklejane są reklamy na parkiet. - Będziemy gotowi - zapewnił kierownik drużyny, Łukasz Kopera. Wszystkie prace powinny zakończyć się w sobotę.

 

Pojedynek rozgrywających

Gliwiczanie w debiucie przed swoją publicznością lepiej trafić nie mogli. Zmierzą się z Anwilem Włocławek, który po chudych latach znów marzy o zaszczytach i w tym sezonie spisuje się wybornie. Z dziewięciu meczów przegrał tylko jeden (z PGE Turowem Zgorzelec) i z dorobkiem 17 pkt przewodzi ligowej stawce.
Formą imponują Kamil Łączyński, Ivan Almeida oraz Josip Sobin. Ten pierwszy pod nieobecność A.J. Sloughtera, trafił nawet do kadry i zagrał w ostatnich spotkaniach eliminacyjnych do mistrzostw świata 2019 z Węgrami i Litwą. Jego pojedynek na rozegraniu z doświadczonym Robertem Skibniewskim zapowiada się pasjonująco.

 

Z kolei Almeida został właśnie wybrany najlepszym graczem listopada w PLK. W trzech zwycięskich starciach - z Legią Warszawa, Asseco Gdynia i BM Slam Stalą Ostrów Wlkp. - zdobywał średnio 17,6 pkt i miał 6,6 zbiórki oraz 3,3 asysty.

 

Więcej radości
Ale gliwiczanie też mają kim straszyć. Wprawdzie wciąż z gry wyłączony jest Lukas Palyza, ale Jonathan Williams, Maverick Morgan czy Quinton Hooker doskonale znają koszykarskie abecadło. Ten pierwszy ze średnią 17,8 pkt jest najlepszym strzelcem zespołu.

 

Gracze GTK do meczu z faworytem z Włocławka przystępują więc ze sporymi nadziejami. Wierzą w doping swoich fanów, a ostatnio wygrali z AZS Koszalin, prezentując niezłą dyspozycję. - Każda wygrana daje nam więcej energii, radości i wiary w to, że można. Mieliśmy teraz trochę przerwy i wykorzystaliśmy ją na pracę, by w kolejnych meczach u siebie sprawić trochę radości kibicom w Gliwicach - powiedział Paweł Turkiewicz, trener GTK.

Z tej samej kategorii