Polski zespół rozbił Czechów w Wałbrzychu 101:68

Mateusz Ponitka
 fot. Jakub Piasecki  /  źródło: Cyfrasport

Pierwszy sparing reprezentacji Polski przygotowującej się do EuroBasketu 2017 zakończył się wysokim zwycięstwem nad Czechami. Duet Damian Kulig - Mateusz Ponitka łącznie zdobył 43 punkty w niespełna 31 minut gry.

Trener Mike Taylor postanowił wynagrodzić wszystkich zawodników za dobrze wykonaną pracę w ciągu blisko dwóch tygodni wspólnych treningów. W meczowej kadrze pojawiło się aż 16 zawodników i każdy z nich otrzymał szansę zaprezentowania się przed wałbrzyską publicznością. Zabrakło tylko Michała Sokołowskiego, który skręcił staw skokowy. Obok niego na ławce rezerwowych zasiadł także Przemysław Karnowski, który choć przechodzi jeszcze rehabilitację kciuka, to jednak postanowił wspomóc kolegów.
Ci, pierwszy mecz kontrolny tego lata, rozpoczęli w mocnym stylu. Dynamicznymi wejściami pod kosz popisywał się Mateusz Ponitka. Z bardzo dobrej strony pokazywał się powracający po rocznej przerwie na grę w kadrze Damian Kulig. 30-letni środkowy prezentował szeroki repertuar zagrań w ofensywie i grający przeciwko niemu Kamil Svdrlik zupełnie sobie nie radził. Po kolejnej skutecznej akcji Kuliga biało-czerwoni prowadzili już 19:4. Selekcjoner Polaków powoli zaczął jednak wprowadzać rezerwowych i jakość gry reprezentacji zaczęła spadać. Mnożyły się błędy w obronie, a i w ataku brakowało pomysłu na skuteczne rozwiązanie akcji. Na całe szczęście Czesi nie umieli złapać rytmu i gospodarze cały czas utrzymywali wysokie prowadzenie.
Kiedy pod koniec pierwszej połowy Taylor powrócił do zawodników pierwszej piątki gra kadry znów nabrała odpowiedniego tempa. Na zakończenie drugiej kwarty sytuacyjnym rzutem z dystansu o tablicę popisał się Ponitka i reprezentacja Polski prowadziła do przerwy różnicą 18 punktów (44:26). Autor ostatnich punktów w pierwszej połowie miał w tym momencie 17 „oczek” na swoim koncie i tylko jeden spudłowany rzut.
Ponitka z Kuligiem swój koncert gry kontynuowali również po przerwie. Łącznie zdobyli 43 punkty i zasłużenie usiedli na ławce rezerwowych. Reprezentacja Polski nadal grała szybką, a przede wszystkim zespołową koszykówkę. Choć z biegiem czasu rozluźnieni gospodarze przestali agresywnie bronić, to i tak pozwoliło im to wysoko wygrać pierwszy tegoroczny sparing. Spotkanie zakończył celną „trójką” Filip Matczak, a tym samym podopieczni Taylora przekroczyli magiczną granicę 100 punktów.
Dziś obie reprezentacje zmierzą się ponownie, ale już bez udziału publiczności i kamer.

POLSKA - CZECHY 101:68 (26:13, 18:13, 32:19, 25:23)

POLSKA: Koszarek, Waczyński 4, Ponitka 22 (3x3), Cel 2, Kulig 21 (1x3) - Gielo 12 (2x3), Matczak 11 (2x3), Zamojski 9 (1x3), Czyż 4, Gruszecki 4 (1x3), Michalak 5, Slaughter 4, Wojciechowski 3, Hrycaniuk, Mazurczak, Szymkiewicz. Trener Mike TAYLOR.
CZECHY: Sirina, Bohacik 4, Hruban 5, Auda 10, Svrdlik 8 - Palyza 10 (2x3), Kyzlink 8, Peterka 7 (1x3), Vyoral 7, Kriż 4, Mares 3 (1x3), Pechaczek 2, Welsch. Trener Ronen GINZBURG.

Z tej samej kategorii