Piechowicz wzmacnia beniaminka z Gliwice

AZS AGH Krakow - GKS Tychy
 fot. Krzysztof Porębski  /  źródło: Pressfocus

Marek Piechowicz został nowym zawodnikiem GTK Gliwice. Doświadczony skrzydłowy grał już w przeszłości w ekstraklasie w barwach Anwilu Włocławek, Siarki Tarnobrzeg i Kotwicy Kołobrzeg.

Piechowicz to wychowanek Zagłębia Sosnowiec. W 2005 roku w trakcie turnieju finałowego mistrzostw Polski juniorów rozgrywanych we Włocławku został wypatrzony przez przedstawicieli miejscowego Anwilu i od następnego sezonu przeniósł się na Kujawy. Z nowym klubem podpisał wieloletnią umowę, a przez dwa następne lata zdobywał kolejne medale. Do swojej kolekcji dołożył złoto i srebro mistrzostw Polski juniorów i juniorów starszych. Niestety, w seniorskim zespole Anwilu, naszpikowanym wówczas czołowymi zawodnikami, nie zdołał się przebić, choć w ekstraklasie zadebiutował. W sumie wystąpił w 10 spotkaniach. Przeniósł się więc do I-ligowej Stali Stalowa Wola. Potem grał w MKS-e Dąbrowa Górnicza, Siarce Tarnobrzeg, Kotwicy Kołobrzeg, Zagłębiu Sosnowiec i ostatnio GKS-e Tychy.


Teraz Piechowicz ponownie wraca na poziom ekstraklasy. Związał się z gliwickim beniaminkiem. - Chciałem ponownie spróbować swoich sił w PLK. Podjęliśmy nawet z żoną decyzję, iż w przypadku oferty z innej części Polski, jesteśmy w stanie się przeprowadzić. Ostatecznie nie było to konieczne, bo z propozycją zadzwonił trener Paweł Turkiewicz - przyznaje doświadczony skrzydłowy. - W pierwotnej wersji budowy drużyny nie byłem w niej przewidziany, ale w międzyczasie zmieniła się koncepcja. Długo się nie zastanawiałem i od razu przystałem na ofertę - dodaje.


Piechowicz z aklimatyzacją nie powinien mieć problemów. - Z większością zawodników znam się z parkietów. W drużynie panuje świetna atmosfera i wszyscy są podekscytowani tym, że nie długo zagramy w ekstraklasie. W takiej sytuacji bardzo dobrze się pracuje, a i warunki do treningów mamy perfekcyjne. Zajęcia są urozmaicone, trener powoli wprowadza już elementy taktyki, pracujemy nad wytrzymałością oraz ćwiczymy w siłowni - wyjaśnia.

Z tej samej kategorii