Kłopoty kadrowe MKS-u przed meczem z Polskim Cukrem

Z kadry MKS Dąbrowa Górnicza wypadło dwóch kolejnych graczy. A już dzisiaj (początek godz. 19.00) mecz w Toruniu z wicemistrzem Polski, Polskim Cukrem.

MKS Dabrowa Gornicza - BM Slam Stal Ostrow Wielkopolski
 fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus

Dąbrowianie ostatnio złapali zadyszkę. Po serii dziewięciu wygranych z rzędu dwa ostatnie spotkania przegrali, kolejno z BM Slam Stalą Ostrów Wlkp. (68:73) i GTK Gliwice (77:83). Zwłaszcza ta ostatnia porażka okazała się bardzo bolesna. Nie dość, że została poniesiona w derbowym starciu, to jeszcze MKS stracił dwóch zawodników. Z powodu urazów mecz przedwcześnie zakończyli Aleksandar Mladenović i Maciej Kucharek. - Nie wykorzystaliśmy szansy w pierwszej połowie, gdy mieliśmy inicjatywę (w pewnym momencie MKS wygrywał nawet 14 punktami - przyp. red.) Popełnialiśmy proste błędy i za każdym razem, kiedy budowaliśmy przewagę, szybko ją traciliśmy - skomentował spotkanie w Gliwicach Jacek Winnicki, trener MKS-u, który jednak nie przegraną był najbardziej zmartwiony. - Straciliśmy dwóch zawodników. To obecnie nasz największy problem - przyznał szkoleniowiec.

 

Niestety, uraz Mladenovicia okazał się bardzo poważny. Serb zerwał ścięgno Achillesa i dla niego sezon się zakończył. Klub w jego wypadku może mówić o ogromnym pechu. Działacze ściągnęli go, by zastąpił pod koszem... kontuzjowanego Jakuba Parzeńskiego. Wystąpił w czterech meczach i wypadł w nich bardzo dobrze. Zdobywał średnio 12,3 pkt. i wydawało się, że będzie bardzo mocnym punktem drużyny. Był, ale bardzo krótko.

 

Jak długo będzie pauzował Kucharek, drugi z pechowców? Na razie nie wiadomo. Dodajmy, że od dłuższego czasu kontuzjowany – uraz mięśni brzucha – jest też litewski rozgrywający Paulius Dambrauskas.

 

Ich udział w dzisiejszym meczu z Polskim Cukrem Toruń stoi pod wielkim znakiem zapytania. A to oznacza ogromny „ból głowy” Winnickiego, który może liczyć na zaledwie siedmiu, ośmiu zawodników. A przecież rywale z Torunia to krajowa czołówka. Z bilansem 11 zwycięstw i 5 porażek plasują się w tabeli na czwartej pozycji, tuż za MKS-em. We własnej hali grają znakomicie, wygrali wszystkie pięć meczów. Najlepszym strzelcem zespołu, ze średnią blisko 18 pkt, jest Glen Cosey, który jest także najlepiej asystującym (5,2 asysty w meczu). Do liderów Polskiego Cukru zaliczają się też aktualni i byli reprezentanci Polski, czyli Aaron Cel, Karol Gruszecki i Łukasz Wiśniewski.

 

W pierwszej rundzie w Dąbrowie Górniczej MKS wygrał łatwo 89:76. Perfekcyjne spotkanie rozegrał wówczas Witalij Kowalenko, który miał 100-procentową skuteczność, trafił wszystkie rzuty z gry i wolne. Warto jednak dodać, że w ekipie z Torunia zabrakło wtedy m.in. Cela oraz Cheiukha Mbodja.

 

Z tej samej kategorii