Dobra końcówka dała punkty koszykarzom z Gliwic. Tyszanie też nie zawiedli

W 23. kolejce I ligi zespół z Gliwic, nie bez problemów pokonał Zetkamę Doral Nysę Kłodzko. Również GKS Tychy poradził sobie z rywalami z Leszna.

Tomasz Wróbel
 fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

O początku meczu drużyny GTK i Zetkamy chciałyby jak najszybciej zapomnieć. Zamiast szybkiej i widowiskowej gry, zespoły przedstawiły festiwal nieskuteczności, szczególnie w rzutach z dystansu. Dzięki licznym zbiórkom na atakowanej tablicy oraz lepszym dzieleniu się piłką, minimalne prowadzenie było po stronie GTK Gliwice.

To właśnie podopieczni trenera Pawła Turkiewicza w kolejnych minutach nadawali ton grze. Co ciekawe, kluczowi dla zespołu ze Śląska okazali się rezerwowi, którzy spisywali się bez zarzutu. To głównie dzięki ich postawie, drużyna z Gliwic systematycznie powiększała swoją przewagę nad rywalami, którzy w pierwszej połowie nie mieli swojego dnia.

Na początku trzeciej kwarty kibice w Gliwicach przecierali oczy ze zdumienia. Po serii 18:3 goście z Kłodzka objęli prowadzenie i zaczęli poważnie zagrażać gospodarzom. W szeregach Zetkamy Doral tradycyjnie imponował duet Aleksander Leńczuk-Marcin Bluma, którzy dali swojej drużynie nowe życie.

Losy meczu rozstrzygnęły się dopiero w końcówce. Kluczowe dla GTK Gliwice okazały się wówczas punkty Damiana Pielocha oraz Michała Jędrzejewskiego, którzy zapewnili 15. triumf swojej drużynie.

 

Bardzo cenne zwycięstwo u siebie odnieśli koszykarze GKS-u Tychy. Przed własną publicznością pokonali dość wyraźnie zespół Jamalex Polonia 1912 Leszno. Podobnie, jak podczas listopadowego wyjazdowego meczu w Lesznie, tyszanie kontrolowali przebieg spotkania. Na parkiecie w Tychach tylko w drugiej i czwartej kwarcie goście zdobywali przewagę. Jednak to za mało, mimo wygrania ostatniej części meczu różnicą 5 punktów.

 

 

GTK GLIWICE - ZETKAMA DORAL NYSA KŁODZKO 67:60 (16:11, 15:8, 11:21, 25:20)

 

GKS TYCHY - JAMALEX POLONIA 1912 LESZNO 79:67 (17:14, 20:22, 28:12, 14:19)

 

Z tej samej kategorii