Transferowa bomba w Tychach

Trefl Sopot - King Szczecin
 fot. Piotr Matusewicz  /  źródło: Pressfocus

Działacze GKS-u nie próżnują na rynku transferowym. Do zespołu dołączyło dwóch zawodników, mających za sobą grę w ekstraklasie.

Do tej pory w Tychach głównie tylko przedłużali kontrakty. Po poprzednich rozgrywkach dalszą propozycję gry w GKS-ie otrzymali: Piotr Hałas, Marcin Kowalewski i Hubert Mazur. Ważną umowę posiadał także Dawid Słupiński, który w sezonie 2016/17 głównie leczył się z powodu kontuzji kolana.


Jako pierwszy z nowych zawodników kontrakt podpisał Patryk Nowerski, który ostatnio grał w I-ligowej Pogoni Prudnik, a wcześniej m.in. w AZS AWF Mickiewiczu Romus Katowice oraz Zagłębiu Sosnowiec. 29-letni środkowy w minionych rozgrywkach spędzał na parkiecie średnio 21 minut, zdobywając w tym czasie 9,2 pkt i 6,9 zbiórki na mecz.


Nowerski zastąpi pod koszem Wojciecha Barycza, który odchodzi po dwóch latach gry w Tychach. Wychowanek miejscowego MOSM-u, który ma za sobą także występy we włoskiej i polskiej ekstraklasie, z powodu kontuzji nie może poprzednich rozgrywek zaliczyć do udanych.

 

Odpowiedni charakter
Prawdziwą bombę transferową tyscy działacze zostawili jednak na później. Jako kolejni podpisy pod umowami złożyli bowiem Norbert Kulon (na zdjęciu) i Filip Małgorzaciak.


Ten pierwszy przez ostatnie trzy sezony występował na poziomie ekstraklasy. Najpierw w Śląsku Wrocław, a ostatnio w King Wilki Morskie Szczecin, gdzie średnio przebywał na parkiecie przez 11 minut i zdobywał 3,5 pkt oraz miał 2,1 asysty na mecz.

 

- Chcemy odmładzać zespół, stawiać na ludzi ambitnych i głodnych sukcesów. Norbert ma odpowiedni charakter i do tego bardzo dobrze broni. Będzie naszą pierwszą "jedynką" - zapowiada trener GKS-u, Tomasz Jagiełka.

 

- Klub posiada duże aspiracje, jest dobrze zorganizowany i złożył najkonkretniejszą ofertę. Myślę, że mamy grupę zdeterminowanych i głodnych sukcesu facetów, a to dobrze rokuje na przyszłość. Po cichu liczę na finał ligi - powiedział 25-letni rozgrywający.

 

Mimo młodego wieku Kulon ma na swoim koncie już cztery awanse. Ten ostatni w 2014 roku - w barwach Polfarmeksu Kutno wywalczył promocję do ówczesnej Tauron Basket Ligi.

 

Promocja z Miastem Szkła
Jak awansować do ekstraklasy wie również Filip Małgorzaciak, który z kolei promocję do wyższej klasy rozgrywkowej zaliczył przed rokiem z Miastem Szkła Krosno. W tym klubie spędził ostatnie trzy sezony, a ze szczególnie dobrej strony pokazywał się na parkietach I ligi. Wówczas spędzał na parkiecie średnio 20 minut, w trakcie których zdobywał 10,1 pkt oraz zbierał 1,9 piłki na mecz.

 

Ostatnich rozgrywek, już na poziomie PLK, nie może zaliczyć do udanych, gdyż trener Michał Baran bardzo rzadko korzystał z jego umiejętności. 24-letni zawodnik występujący na pozycji rzucającego obrońcy słynie przede wszystkim z bardzo dobrego rzutu z dystansu.

 

- Związałem się z GKS-em ze względu na to, iż aktualnie jest jedną z najsilniejszych drużyn w I lidze. Poprzedniego sezonu nie mogę zaliczyć do udanych, ale teraz chcę rozwijać swoje umiejętności i pokazać na boisku, co potrafię - zaznacza Małgorzaciak.

 

Potencjał na ekstraklasę?
W kadrze GKS-u znajduje się na razie siedmiu zawodników z ważnymi umowami. Oprócz wspomnianego Barycza, w Tychach nie zagrają już Tomasz Bzdyra, który zakończył karierę, Karol Szpyrka, który przeniósł się do Pogoni oraz Marek Piechowicz. Ten ostatni najprawdopodobniej pozostanie na Górnym Śląsku, gdyż mimo fiaska rozmów z MKS-em Dąbrowa Górnicza zainteresowanie nim wykazuje GTK Gliwice.

 

Póki co, nie wiadomo, jaka będzie przyszłość pozostałych koszykarzy GKS-u: doświadczonego rozgrywającego Radosława Basińskiego, wychowanka klubu Wojciecha Zuba oraz środkowego Tomasza Deji.

 

Wszystko wskazuje jednak na to, iż tyszanie powinni nie tylko znów należeć do ligowej czołówki, ale też mogą myśleć o włączeniu się do walki o ekstraklasę.

Z tej samej kategorii