Chwila prawdy dla śląskich zespołów. Na co stać GKS Tychy i GTK Gliwice?

Siedem lat czekali kibice koszykówki w województwie śląskim, by znów pasjonować się udziałem przynajmniej dwóch drużyn z regionu w play offie. Jak zaprezentują się w nim GTK Gliwice i GKS Tychy?

GKS Tychy - Legia Warszawa
 fot. Łukasz Sobala  /  źródło: Pressfocus

Analogii pomiędzy oboma okresami jest sporo. Przede wszystkim w grupie najlepszych ośmiu zespołów ponownie znalazł się GKS Tychy. Inna sprawa, iż ten klub w ciągu zaledwie siedmiu lat przeszedł wiele zawirowań. Zdążył nawet na moment zniknąć z koszykarskiej mapy, ale po reaktywacji w błyskawicznym tempie wrócił do I ligi, przebijając się od najniższego poziomu rozgrywek. Obecny sezon jest trzecim po powrocie na ten szczebel rozgrywkowy i kolejnym, w którym drużyna Tomasza Jagiełki notuje progres. Podobnie jak w sezonie 2009/10 sezon zasadniczy zakończyła na 4. miejscu, choć zmaga się z kłopotami zdrowotnymi. Pytanie, jak zespół zaprezentuje się w play offie? Przed rokiem GKS wygrał w ćwierćfinale ze Zniczem Basket Pruszków i dopiero w półfinale uznał wyższość Miasta Szkło Krosno, które później wywalczyło awans do Polskiej Ligi Koszykówki. W rywalizacji o brązowy medal tyszanie musieli uznać wyższość Max Elektro Sokoła Łańcut. Przestrogą w tym miejscu powinna być sytuacja z przywołanego sezonu 2009/10, kiedy to GKS, mimo przewagi własnego parkietu i wygrania pierwszego meczu - grało się wówczas do dwóch zwycięstw - ostatecznie musiał uznać wyższość ŁKS-u Łódź. 

 

Teraz na drodze ekipy Tomasza Jagiełki staje Spójnia Stargard, która przez długi czas była rewelacją ligi i przez pierwszych 12 kolejek była liderem. Różnica polega na tym, że tym razem walka o awans do następnej rundy będzie się toczyć do trzech zwycięstw, a mecze w poszczególnych miastach będą się odbywać dzień po dniu. Co ciekawe, Spójnia była rywalem innej ekipy z naszego województwa, MKS-u Dąbrowa Górnicza, właśnie siedem lat temu. Wówczas zespół prowadzony przez Wojciecha Wieczorka pokonał rywali z Pomorza Zachodniego. 


Czy tym samym śladem pójdzie GTK Gliwice, które nie tylko pierwszy raz w historii awansowało do czołowej ósemki, ale również od razu z wysokiej trzeciej lokaty? Gliwiczanie walczą z Jamaleksem Polonią 1912 Leszno, z którym już dwukrotnie przegrali. - W play offie rywalizacja zaczyna się od nowa. Tamte spotkania są nieistotne. Wierzę, że przewaga własnego parkietu będzie miała znaczący wpływ na rywalizację - przyznaje Paweł Turkiewicz, trener GTK.

Z tej samej kategorii