Demony przeszłości przeszkadzają koszykarzom

Finlandia - Polska
 fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus

Musimy znaleźć sposób na wykrzesanie z siebie energii, bo przed nami kolejne wyzwania - zauważył Mike Taylor, trener reprezentacji Polski.

Biało-czerwoni na długo zapamiętają niedzielny mecz z Finlandią. Jeszcze na 1,5 minuty przed końcem prowadzili 9 punktami, a mimo to rywale zdołali wyrównać i wygrać po dwóch dogrywkach. - Musimy nauczyć się lepiej postępować w kluczowych momentach; szukać miejsca, lepiej wykorzystywać wypracowane pozycje do rzutu. Mieliśmy decydujące rzuty na zwycięstwo, ostatnie posiadania, ale nie udało się. To kolejne ważne doświadczenie - powiedział szkoleniowiec Polaków, Mike Taylor. - Czy w szatni byłem zły, czy dumny? Raczej to drugie. To był mecz z dwoma dogrywkami, w którym byliśmy bardzo blisko sukcesu - odpowiedział Amerykanin.

 

Bolesne porażki
Nie jest to pierwszy przypadek, gdy nasi koszykarze przegrywają wygrany mecz. Przed czterema laty, w ME w Słowenii, w drugim spotkaniu zmierzyli się z Czechami. A pamiętajmy, że jechali tam z ogromnymi nadziejami. Prowadzeni przez Marcina Gortata i Macieja Lampego mieli nawet walczyć o medale. Na 150 sekund przed końcem prowadzili 66:58. Ostatnie słowo należało jednak do naszych południowych sąsiadów. Na 3 sekundy przed końcem „trójkę” na wagę zwycięstwa (69:68) trafił Lubos Barton. Były to jedyne celne rzuty z dystansu Czechów w spotkaniu! - Trochę się zagapiliśmy, mieliśmy faulować, a nie zostawiać kogoś wolnego do rzutu za 3 punkty. W I połowie piłka krążyła, ale później przestaliśmy grać tak, jak ustaliliśmy - mówił wówczas Łukasz Koszarek.
Jeszcze boleśniejsza okazała się porażka z Grecją w ME w 1997 roku. Stawką meczu był awans do strefy medalowej. Trenerem Polaków był wówczas Eugeniusz Kijewski, a w drużynie miał takich asów, jak Maciej Zieliński, Dominik Tomczyk, Andrzej Pluta, Adam Wójcik czy Mariusz Bacik. W II połowie biało-czerwoni mieli już 10 punktów przewagi (55:45) i wtedy nagle wszystko się załamało. Przez 6 minut ani razu nie trafili do kosza, a Grecy zaliczyli serię 14:1. Zdenerwowali Polacy już nie podjęli walki. Przegrali ostatecznie 62:72.

 

Zatrzymać Francję
Nasi gracze nie mają czasu na rozpamiętywanie niedzielnej wpadki. Już dziś (16.30) czeka ich starcie z Francją. „Trójkolorowi” to obok Hiszpanii główni kandydaci do złota. Już w premierowym starciu zostali jednak skarceni przez Finów (84:86), co mocno ich podrażniło. W meczach z Grecją i Islandią nie dali rywalom szans.
Historia spotkań Polaków z Francuzami jest bardzo bogata. W eliminacjach i finałach ME spotykali się już 21 razy. Bilans jest korzystny dla „Trójkolorowych” (12-9). Ostatni raz w meczu o punkty Polska wygrała z Francją 97:94 podczas ME w 1985!

 

 

Francja
Miejsce w rankingu FIBA - 4
Bilans meczów z Polską w finałach i kwalifikacjach ME: 12-9
Bilans sparingów przed ME 2017: 5 zwycięstw, 2 porażki
Miejsce w ME 2015 - 3.
Najwyższe miejsce w ME - 1. (2013), 2. (1949, 2011), 3. (1937, 1951, 1953, 1959, 2005, 2015)

 

Z tej samej kategorii