Ekipa Mike'a Taylora rozpoczęła finały ME od porażki

22 punkty Mateusza Ponitki nie pomogły naszej reprezentacji.
 /  fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus

W pierwszym meczu mistrzostw Europy reprezentacja Polski uległa Słowenii 81:90. Nie sprawiła więc niespodzianki

Polacy nie sprawili niespodzianki i nie zdołali na inaugurację mistrzostw Europy pokonać wyżej notowanych Słoweńców.
Sposobem na pokonanie rywali miało być ograniczenie poczynań ich lidera Gorana Dragicia. Plan nie wypalił. Słoweniec udowodnił, że nieprzypadkowo jest uznawany za jednego z najlepszych rozgrywających w NBA (występuje w Miami Heat). Grał szybko, podawał dokładnie i rzucał celnie. Nie bał się nawet starć z przewyższającym go o dwie głowy Przemysławem Karnowskim. Zanim nasz środkowy się odwrócił, Dragić był już za nim i do tego jeszcze potrafił wymuszać na nim faule. A gdy do tego dołożymy jeszcze znakomitą grę pozostałych liderów Słowenii, czyli Luki Doncicia i Anthony’ego Randolpha, nie dziwi wynik z 37 minuty, gdy Słoweńcy wygrywali już 72:51.
Na początku czwartej kwarty nagle przed biało-czerwonymi otworzyła się szansa nawet na wygranie meczu. Za pięć przewinień z boiska zeszli obaj środkowi Słowenii, Gasper Vidmar i Ziga Dimec. Do tego rywale mieli już na kocie pięć przewinień i każde następne oznaczało rzuty osobiste. Polacy od razy starali się wykorzystać lukę pod koszem rywali. Każdą piłkę dogrywali pod kosz do Karnowskiego. Często też decydowali się na wejścia pod kosz – domena Mateusza Ponitki – co albo kończyło się punktami, albo przewinieniem Słoweńców i rzutami wolnymi. Nasi zawodnicy odrabiali straty. Niestety w końcówce zabrakło im precyzji i sposobu na zatrzymanie zwłaszcza Dragicia.

 

SŁOWENIA – POLSKA 90:81 (24:22, 29:24, 21:12, 16:23)
SŁOWENIA: Dragić 30 (1x3), Prepelić 10 (1x3), Murić 4, Vidmar 11, Doncić 11 (3x3) – Cancar 3 (1x3), Dimec 6, Blazić 5 (1x3), Nikolić 3 (1x3), Randolph 7. Trener Igor KOKOSKOV
POLSKA: Cel 8 (2x3), Ponitka 22 (1x3), Waczyński 7 (1x3), Koszarek , Karnowski 11 – Hrycaniuk 4, Gielo 3 (1x3), Zamojski 7 (2x3), Kulig 4, Slaughter 12 (1x3), Sokołowski 3 (1x3). Trener Mike TAYLOR.
Widzów 2000.

Z tej samej kategorii