Złe buty, praca nad dojazdem, gorączka. Turniejowe kłopoty polskich skoczków

    Choć z polskiego punktu widzenia 66. Turniej Czterech Skoczni układa się dla nas fantastycznie, to jednak nie dla wszystkich biało-czerwonych impreza jest do tej pory udana.

    Skoki Narciarskie Konkurs Indywidualny - Puchar Swiata w Wisle
     fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

    Z największymi problemami zmaga się Maciej Kot. Zakopiańczyk od początku sezonu nie może znaleźć sposobu na dobre skakanie. 25-latek dotychczas tylko raz był w czołowej dziesiątce - był ósmy w Niżnym Tagile. Liczył na to, że na Turnieju się przełamie, że będzie atakował z drugiego szeregu, ale szybko został sprowadzony na ziemię. W Oberstdorfie był 15., a w Ga-Pa 18. - Skoki są coraz lepsze, poprawiamy drobne błędy i idziemy do przodu, ale po miejscach i odległościach niestety tego nie widać - kręci głową skoczek.

     

    Zmiana priorytetów

    Po kwalifikacjach w Oberstdorfie Maciej wspólnie z trenerem Horngacherem zdecydowali, że zmieniają priorytety i od tej pory piąty zawodnik poprzedniego sezonu PŚ będzie traktował zawody treningowo.

     

    - Moja obecna forma nie pozwala mi na walkę o zwycięstwa. W niedalekiej przyszłości są jednak zawody ważniejsze od Turnieju Czterech Skoczni i tak ten plan trzeba ułożyć, aby przybliżył mnie do lepszych skoków właśnie na nich - tłumaczy Kot, który w Garmisch-Partenkirchen – jako jedyny z kadrowiczów - zaczął narzekać na sprzęt. Największym problemem są nowe buty, w których zakopiańczyk nie czuje się komfortowo. - Nie chcę w całości na nie zwalać, ale człowiek czuje się lepiej, kiedy wszystko dobrze funkcjonuje, a sprzęt pomaga, a nie przeszkadza - stwierdził skoczek.

     

    Żyła pracuje nad dojazdem

    Na turnieju nie zachwyca także Piotr Żyła. Drugi zawodnik ubiegłorocznej edycji w obu ostatnich konkursach zajął 25. miejsce, co nie jest szczytem jego marzeń. Wiślanin niedawno znów zaczął pracować nad pozycją najazdową. - Trochę ją zmieniłem i teraz się męczę. To znaczy ona jest dobra, ale nie potrafię jej do końca wykorzystać. Czasem jest tak, że gdy zmiana jest drobna, idzie to w zupełnie inną stronę niż powinno - tłumaczył zawodnik w rozmowie z TVP.

     

    Wolny z gorączką

    Jakub Wolny z kolei w Ga-Pa po raz pierwszy podczas TCS zakwalifikował się do konkursu, ale w I serii przegrał pojedynek z Markusem Eisenbichlerem. Mistrz świata juniorów z 2014 w Niemczech zmagał się z chorobą. – W sylwestra dopadła mnie gorączka, czułem się bardzo źle. W dniu zawodów miałem jeszcze stan podgorączkowy i byłem trochę osłabiony – narzekał 22-latek z Bielska-Białej. Teraz czuje się coraz lepiej.

    Z tej samej kategorii