Sodówka mu nie uderzy do głowy. Młody skoczek z Wisły powalczy dziś o medal MŚ juniorów

    Mam szansę na medal - zapowiada Tomasz Pilch przed dzisiejszym konkursem mistrzostw świata juniorów w szwajcarskim Kanderstegu.

    Tomasz Pilch
     fot. PZN  /  źródło: Materiały prasowe

    „Wykapany Adam” - można usłyszeć z ust ludzi związanych ze skokami, kiedy zapyta się ich o Tomasza Pilcha. Niespełna 18-letni skoczek, prywatnie siostrzeniec Adama Małysza, może w przyszłości nawiązać do sukcesów swojego wielkiego wujka. Wiślanin jest co prawda dopiero na początku swojej drogi, ale już w tym sezonie pokazał, że możemy wiązać z nim duże nadzieje. Dziś o 19.15 w szwajcarskim Kanderstegu powalczy o medal mistrzostw świata juniorów.

     

    Radzi sobie z presją

    Reprezentant klubu WSS Wisła, który pracował m.in. pod okiem Wojciecha Tajnera oraz Jana Szturca, a obecnie jest członkiem kadry juniorów dowodzonej przez Macieja Maciusiaka, rozpoczął ten sezon z wysokiego „C”. 9 grudnia wygrał inauguracyjny konkurs Pucharu Kontynentalnego w kanadyjskim Whistler, a tydzień później zwyciężył w fińskim Kuusamo. Tuż po świętach stanął na drugim stopniu podium zawodów w Engelbergu, a we wszystkich konkursach, w których brał udział (8), nie wypadł z czołowej dziesiątki i przez długi czas był liderem klasyfikacji generalnej narciarskiej „drugiej ligi”. W nagrodę pojechał na austriacką część Turnieju Czterech Skoczni (Innsbruck i Bischofshofen), ale pierwszy pucharowy punkt zdobył w swoim trzecim starcie w elicie - w ubiegłą niedzielę w Zakopanem zajął 30. miejsce.

     

    - Jak to mówią: do trzech razy sztuka - śmiał się pod Wielką Krokwią młody skoczek. Żarty jednak rzadko się go trzymają. To spokojny, ułożony i małomówny zawodnik. Podobnie jak jego wujek, który na początku swojej kariery erudytą raczej nie był. Ale zarówno jednego, jak i drugiego wyróżnia na skoczni niesamowita odporność psychiczna. - W zawodach dzieci zdarzało się, że o zwycięstwie w końcowej klasyfikacji decydował ostatni konkurs i Tomek te zawody wygrywał. Potrafi więc wytrzymać presję. To, co łączy go z Adamem, to również mocne odbicie - mówi Jan Szturc.

     

    Wujek chroni

    Wynajdywanie rodzinnych koneksji nie jest jednak dla tego juniora i jego bliskich łatwe. - Kiedy powołaliśmy go na zawody Pucharu Świata, bałem się komentarzy w stylu: „jedzie na zawody ze względu na wujka”. My naprawdę chcemy, żeby jego kariera rozwijała się właściwie. On wciąż jest bardzo młody, a w przeszłości sporo mieliśmy takich młodych i obiecujących skoczków, którzy zaczęli szybko i dobrze, a potem mieli mnóstwo problemów. Chcemy Tomka przed tym ochronić - tłumaczy Adam Małysz.

     

    Niespełnione talenty to jeden z największych wyrzutów sumienia polskiego sportu, a w szczególności skoków narciarskich. W 2004 roku cały kraj żył sukcesem Mateusza Rutkowskiego, który w wieku niespełna 18 lat zdobył w Strynie złoto mistrzostw świata juniorów. Dwa lata później słuch o nim zaginął. Wciąż formy szuka Klemens Murańka - wicemistrz świata juniorów z 2013 roku, który przed laty był uważany wręcz za następcę Małysza. Rok później w Val di Fiemme najlepszym młodym skoczkiem świata został Jakub Wolny, ale potem jego karierę mocno zahamowała kontuzja kolana. Teraz 22-latek z Bielska-Białej jest w kadrze A, w której spisuje się przyzwoicie (zdobył w tym sezonie 31 punktów w PŚ).

     

    Celuje w medal

    Jak będzie z Pilchem? - Uważam, że woda sodowa mu nie uderzy do głowy, nawet kiedy przyjdą wielkie sukcesy - mówi bez zawahania Szturc. A sam zainteresowany wierzy w medal. - Myślę, że mogę walczyć o miejsce w czołowej trójce, zarówno indywidualnie, jak i drużynowo. Występ w Zakopanem bardzo mnie podbudował, dzięki czemu zyskałem więcej pewności siebie - twierdzi 17-latek, który będzie miał dziś kilku mocnych konkurentów. Chrapkę na złoto mają m.in. Niemiec Constantin Schmid, rewelacja niedawnych zawodów w Zakopanem, Norweg Marius Lindvik (ósmy w zmaganiach indywidualnych) czy 4-krotny zwycięzca konkursów PŚ, Słoweniec Domen Prevc.

     

    MŚJ w Kanderstegu

     

    Czwartek, 1 lutego

    15.00 Seria próbna kobiet

    16.15 Konkurs indywidualny kobiet

    18.00 Seria próbna mężczyzn

    19.15 Konkurs indywidualny mężczyzn

     

    Sobota, 3 lutego

    15.00 Seria próbna kobiet

    16.00 Konkurs drużynowy kobiet Stream

    18.00 Seria próbna mężczyzn

    19.00 Konkurs drużynowy mężczyzn

    Komentarze

    Napisz komentarz
    No photo
    No photo~UstroniankaUżytkownik anonimowy
    ~Ustronianka :
    No photo~UstroniankaUżytkownik anonimowy
    Promowany na siłę z powodu koneksji rodzinnych czy prawdziwy talent? Wkrótce prawda wypłynie jak oliwa.
    1 lut 17:24
    Liczba głosów:0
    0%
    0%
    Link do tego komentarza:
    Z tej samej kategorii