Zmazać plamę z zeszłego roku. Dziś w Wiśle konkurs drużynowy

    FIS Grand Prix w Skokach Narciarskich - trening i kwalifikacje
     fot. Rafal Rusek  /  źródło: Pressfocus

    Dziś w Wiśle o 17.30 rozpoczną się pierwsze zawody cyklu Letniej Grand Prix w skokach. O zwycięstwo powalczą drużyny. Biało-czerwoni w zeszłym roku nie zachwycili i zajęli szóste miejsce. - Dziś na pewno będzie lepiej - typuje Piotr Żyła, który wystąpi w ekipie razem z Maciejem Kotem, Dawidem Kubackim i Kamilem Stochem.

    Weekend Letniej Grand Prix w Wiśle zaczął się dobrze dla naszych skoczków. Kwalifikacje wygrał Maciej Kot, a za nim uplasował się Dawid Kubacki. Zakopiańczyk pomimo dobrego wyniku, z dystansem podszedł do swojego występu. - Po pierwszym dniu rywalizacji i po dwóch próbach oddanych niekoniecznie w sprawiedliwych warunkach nie można wyciągać daleko idących wniosków. Wszystko rozstrzygnie się w piątek i sobotę, wtedy okaże się, jak wygląda w tym roku układ sił – powiedział zwycięzca LGP z 2016 roku.

     

    Wysoki poziom wciąż prezentuje również Kubacki. – Tak naprawdę to nie było kiedy z niego zejść! – śmieje się drużynowy mistrz świata. – Przerwa po sezonie zimowym nie była zbyt długa. Praktycznie od razu zaczęliśmy pracę, więc umiejętności nabyte w ostatnich miesiącach procentują i dziś. Z moich skoków jestem zadowolony. Nie były może jakieś szałowe, ale na przyzwoitym poziomie – ocenił skoczek z Szaflar.

     

    O ile Kot i Kubacki o miejsce w dzisiejszym konkursie drużynowym (start o 17.30) mogli być raczej spokojni, o tyle walka o pozostałe dwa miejsca była zacięta. Siódme miejsce w kwalifikacjach zajął Stefan Hula, dwunasty był Klemens Murańka, a dopiero za nimi uplasowali się Kamil Stoch (13. miejsce) i Piotr Żyła (15. miejsce). Ten ostatni jeszcze wczoraj nie był przekonany, że uda mu się zdobyć zaufanie Stefana Horngachera. – W piątek pewnie będę miał wolne – śmiał się wiślanin.

     

    Ostatecznie jednak trener kadry postawił na sprawdzoną czwórkę, która zeszłej zimy wystąpiła w każdym konkursie drużynowym, a w Lahti zdobyła złoty medal mistrzostw świata. Na skoczni im. Adama Małysza w ramach LGP Polacy trzykrotnie zwyciężali w rywalizacji zespołowej (lata 2013-2015). Rok temu biało-czerwoni jednak rozczarowali, zajmując dopiero szóste miejsce. – Prognozy na piątek? Na pewno będzie ładna pogoda! A co do zawodów, musi być lepiej niż rok temu, jestem tego pewien – kończy Piotr Żyła.

     

    Z tej samej kategorii