Amerykanie wierzą w Stocha

    Sportowi statystycy oraz dziennikarze zajmujący się sportem olimpijskim w USA prezentują w ostatnich tygodniach swoje typy i matematyczne obliczenia, mające wyłonić najlepszych sportowców – i reprezentacje narodowe – igrzysk w Pjongczangu. Jest także o reprezentacji Polski, a zwłaszcza Kamilu Stochu.

    Puchar Swiata w skokach narciarskich w Zakopanem
     fot. Rafał Oleksiewicz  /  źródło: Pressfocus

    Gracenote, część Nielsen Company, medialnego giganta obliczającego między innymi oglądalność programów TV, prezentuje własną listę faworytów Igrzysk w Korei Południowej. Pierwsza piątka reprezentacji to Niemcy - 40 medali (14 złotych, 12 srebrnych, 14 brązowych), Norwegia - 37 (14,11,12), Kanada - 33 (7,12,14), Stany Zjednoczone - 29 (10, 10, 9) oraz Francja - 24 (9,9,6). Reprezentacja Polski plasuje się w tych przewidywaniach na 15 miejscu, z dorobkiem trzech medali – dwóch złotych oraz jednego brązowego. Cytowana przez CNN wirtualna statystyka prezentuje także jedenaście największych gwiazd Pjongczangu, wśród których nie zabrakło także Kamila Stocha. „Po wygraniu, jako zaledwie drugi skoczek w historii, kompletu zawodów w Konkursie Czterech Skoczni, Kamil Stoch, podwójny złoty medalista z Soczi jest naszym wirtualnym liderem na wygranie konkursu skoków na dużej skoczni" – piszą analitycy Nielsena. Dodajmy, że również pozostałe medale w Korei będą udziałem Stocha: brązowy na mniejszym obiekcie i... złoto w konkursie drużynowym.


    Sports Illustrated przedstawia nie tylko dokładny program skoków, ale także obsadza miejsca medalowe w obu konkursach indywidualnych oraz w skokach drużynowych. Osobiście nie miałbym nic przeciwko, by się sprawdziły, bo prognozy „SI" są dla biało-czerwonych bardzo przychylne. Na małej skoczni, złotym medalistą ma być nie kto inny jak Kamil Stoch, który wyprzedzi Austriaka Stefana Krafta i Norwega Daniela-Andre Tande, natomiast na dużej, Kamil będzie na podium za Niemcem Richardem Freitagiem, a przed jego kolegą z reprezentacji, Andreasem Wellingerem. „Czarnym koniem" konkursu może być 45-letni Noriaki Kasai. W konkursie drużynowym pierwsze miejsce jest zarezerwowane dla zespołu z Niemiec, polska ekipa ma przywieźć srebrny medal, a na najniższym miejscu podium mają stanąć skoczkowie z Norwegii.

     

    NBC Sports. Tutaj, ponownie, w głównej roli Kamil Stoch. „30-letni Polak wygrał dwa złote medale w Soczi, ma historyczne osiągnięcia w tegorocznym Pucharze Świata i jest gotowy do obrony złotych medali" – pisze dziennikarz NBC. Najwięksi rywale Polaka to Peter Prevc, Richard Freitag oraz Daniel-Andre Tande.

     

    BOVADA, jedna z największych na świecie stron przyjmujących zakłady sportowe, także prezentuje swoich bohaterów Pjongczangu. Znów przyznają nam trzy medale. Na normalnej skoczni Kamil Stoch jest faworytem (żeby wygrać 80 złotych, trzeba postawić 100), przed Richardem Freitagiem i Danielem-Andre Tande. Gdyby sugerować się stawkami, to w dziesiątce powinien być Dawid Kubacki (7. miejsce) i Setfan Hula (9.) Ciekawe, że bukmacherzy dokładnie taką samą kolejność (i takie same zakłady) przewidują na dużej skoczni. W skokach drużynowych, minimalnie wyżej niż Polskę cenią Norwegów, zaś brązowy medal mają zdobyć Niemcy.

     

    Z tej samej kategorii