Kamil Stoch: Oczekiwania zawsze są wygórowane

    Drugi zawodnik poprzedniego sezonu Pucharu Świata chwalił organizatorów PŚ w Wiśle za przygotowanie zeskoku, choć ten nie należał dziś do najbardziej przyjaznych skoczkom.

    Kamil Stoch
     fot. Tomasz Markowski  /  źródło: newspix.pl

    Kamil Stoch był najlepszym z biało-czerwonych w dzisiejszych kwalifikacjach do niedzielnego konkursu indywidualnego na skoczni im. Adama Małysza. 30-latek skoczył 122 metry, co wystarczyło na piąte miejsce (ex aequo z Niemcem Richardem Freitagiem). Podwójny mistrz olimpijski był zadowolony z pierwszego dnia rywalizacji.

    - Praca, jaką wykonałem dziś na skoczni, była bardzo owocna. Zresztą wyniki to potwierdzają - powiedział Stoch. - Jak zawsze przed początkiem sezonu było trochę emocji, nerwów, ale to normalne - dodał.

    Dużym problemem w piątek był zeskok, który miał sporo dziur i nierówności. Z tego też powodu kilku zawodników zaliczyło upadki. - Dziś pod tym względem nie było super, ale nie ma się czemu dziwić. Śnieg jest sztuczny, a temperatura taka, a nie inna. Organizatorzy i tak wykonali bardzo dobrą pracę - podkreślił nasz skoczek.

    Ten sezon jest dla Stocha i całej polskiej drużyny bardzo istotny. Kibice oczekują, iż biało-czerwoni powtórzą sukcesy sprzed roku i ponownie przywiozą złoty medal z mistrzowskiej imprezy, tym razem z igrzysk olimpijskich. - Oczekiwania zawsze są wygórowane, ale do wszystkiego trzeba podejść z dystansem. Osobiście koncentruję się na pracy, jaką mam do wykonania i na poszczególnych konkursach - zakończył Kamil Stoch.

    Z tej samej kategorii