Przemiana „Mustafa”. Kubacki skacze dobrze nie tylko na igielicie

    Dawid Kubacki znów wygrywa latem, ale powoli zrywa z siebie metkę „letniego” skoczka. 27-latek zaczyna być bardziej wszechstronny.

    FIS Grand Prix w Skokach Narciarskich - konkurs druzynowy
     fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

    Jak jest lato, to Kubacki skacze - takie powiedzenie jeszcze rok temu królowało w polskiej kadrze. Dawid Kubacki świetnie rozpoczął Letnią Grand Prix, wygrywając zawody w Wiśle. Polak był najlepszy zarówno w rywalizacji indywidualnej, jak i drużynowej. Dobra forma skoczka z Szaflar o przydomku „Mustaf" na tym etapie sezonu nikogo już nie dziwi. Dość powiedzieć, że największe sukcesy do niedawna odnosił właśnie wtedy, gdy na skoczni zamiast śniegu leżał igelit.

     

    Rycerz lata

    Kubackiego „Rycerzem lata” nazwał dwa lata temu Tomasz Zimoch. Znany dziennikarz radiowy był spikerem podczas zawodów LGP w Wiśle w 2015 roku. Reprezentant Polski wygrał właśnie swój pierwszy konkurs w karierze, a później dołożył kolejną wygraną w Hinterzarten (za niecałe dwa tygodnie odbędą się tam kolejne zawody tegorocznej GP). Minęły dwa lata, a Kubacki znów dobrze spisuje się latem. Nie jest już jednak tym samym skoczkiem co wtedy.

     

    Wiosną 2015 roku Dawid został przeniesiony z kadry A do kadry B, w której pracował Maciej Maciusiak. Co prawda już wtedy Kubacki diametralnie zmienił swoje skoki, ale dopiero Stefan Horngacher wprowadził go na jeszcze wyższy poziom.

     

    - Trudno powiedzieć, co konkretnego zmienił we mnie Stefan. Nasza praca jest całościowa. Jeszcze za trenera Maciusiaka w kadrze B zmieniłem odbicie, co w następnym sezonie pozwoliło mi znaleźć się w pierwszym zespole. W ostatnich miesiącach z kolei mocno skupiliśmy się na stylu, a w szczególności na lądowaniu - mówił skoczek z Szaflar. Dużo dała mu również współpraca z psychologiem, dzięki której wzmocnił się mentalnie.

     

    Zawodnik zespołowy

    Efekty było widać już zeszłej zimy. Co prawda Kubacki nie był na podium indywidualnych zawodów Pucharu Świata, ale zaliczył najlepszy sezon w karierze - zajął 19. miejsce w klasyfikacji generalnej PŚ. Z kolei w drużynie był pewniakiem. Horngacher nigdy się na nim nie zawiódł.

     

    - Dawid udowodnił już zimą, że potrafi bardzo dobrze skakać. Teraz kontynuuje swoją pracę. Chłonie wiedzę i jest głodny dobrego skakania. Jestem zadowolony z jego dyspozycji - chwali go trener polskich skoczków w rozmowie z "Onet.pl".

     

    Świetne wyniki w zawodach LGP mogą budzić pewien niepokój, czy uda się utrzymać taki stan do zimy. Kubacki jest jednak o to spokojny. - Moja dyspozycja nie jest jeszcze wysoka. Jest jeszcze sporo rzeczy do poprawy i na tym się koncentruję. A skoro zaczynam lato z wysokiego poziomu, to znaczy, że w następnych miesiącach może być on jeszcze wyższy. Nie widzę w tym więc nic niebezpiecznego - ocenił.

     

    Z tej samej kategorii