Kubacki powalczy o triumf w LGP. Polacy trenowali w Niemczech

    Polscy skoczkowie w zeszłym tygodniu odbyli czterodniowe zgrupowanie na olimpijskiej skoczni w Garmisch-Partenkirchen. - Wygląda to solidnie - mówi Dawid Kubacki.

    Letnie Grand Prix w skokach narciarskich Courchevel
     źródło: Pressfocus

    Letni sezon powoli dobiega końca. Do ostatecznych rozstrzygnięć w cyklu Letniej Grand Prix pozostały jeszcze dwa konkursy. 1 października zawodnicy wystartują w austriackim Hinzenbach, a dwa dni później w niemieckim Klingenthal. Szanse na końcowy triumf ma wciąż Dawid Kubacki, który - po absencji na zawodach w Hakubie oraz Czajkowskim - stracił pozycję lidera. Na szczęście nie poniósł z tego tytułu dużych strat - w klasyfikacji generalnej skoczek z Szaflar zajmuje 3. miejsce. Wicelider Junshiro Kobayashi ma nad nim 14, a lider Anze Lanisek - 31 punktów przewagi.

     

    Polscy kadrowicze w zeszłym tygodniu odbyli zgrupowanie w Garmisch-Partenkirchen. Obóz trwał od poniedziałku do czwartku. Letnie przygotowania biało-czerwonych na obiektach, na których co roku rozgrywa się Turniej Czterech Skoczni, są już prawie tradycją. Inna sprawa, że nasi zawodnicy w tym roku są do takiej sytuacji po prostu zmuszeni. Podczas gdy Wielka Krokiew jest jeszcze w remoncie, a wiślańska Malinka po modernizacji rozbiegu dopiero niedawno została udostępniona dla zawodników, jedynym rozwiązaniem jest poszukiwanie miejsc do trenowania poza granicami kraju.

     

    Skoczkowie byli zadowoleni z obozu na olimpijskim obiekcie w Ga-Pa. Choć były obawy o warunki, udało się zrealizować pełny plan treningowy. Biało-czerwoni odbyli w sumie cztery sesje na skoczni, a poza tym trenowali w siłowni. - Skupialiśmy się głównie na jakości skoków - mówił w rozmowie z „Skijumping.pl” Dawid Kubacki. Były lider LGP jest zadowolony ze swojej dyspozycji. - Skoki są solidne, choć wciąż pracuję nad poprawą detali - dodał 27-latek, który zapowiedział, że o triumf w klasyfikacji łącznej letniego cyklu będzie walczył do samego końca. Jeśli to się powiedzie, będzie trzecim po Adamie Małyszu i Macieju Kocie polskim skoczkiem, który zwycięży w tych zmaganiach.

     

    W tym tygodniu Polacy trenują w domu, głównie w siłowni. Jeszcze przed finałem LGP zorganizują jednak krótkie zagraniczne zgrupowanie na skoczni. W zawodach w Hinzenbach i Klingenthal wystąpią prawdopodobnie Dawid Kubacki, Maciej Kot, Piotr Żyła, Stefan Hula, Kamil Stoch, Jakub Wolny i Klemens Murańka.

    Z tej samej kategorii