Polscy skoczkowie przed startem LGP: Wyniki nie są najważniejsze

    Maciej Kot
     fot. Alicja Kosman/PZN  /  źródło: Materiał prasowy

    Dwunastu biało-czerwonych wystąpi w inauguracji Letniego Grand Prix. Stefan Horngacher podał wczoraj skład na zawody w Wiśle. Szkoleniowiec kadry był zadowolony z ostatniego zgrupowania na skoczni im. Adama Małysza.

    Pierwsza niewiadoma przed rozpoczęciem letniej rywalizacji w skokach narciarskich została już wyjaśniona. W premierowych zawodach cyklu, które odbędą się w najbliższym tygodniu w Beskidach, wystartuje dwunastu biało-czerwonych. Wczoraj poznaliśmy nazwiska jedenastu szczęśliwców. Oprócz drużynowych mistrzów świata z Lahti, czyli Kamila Stocha, Macieja Kota, Dawida Kubackiego i Piotra Żyły w zawodach wystąpią również Stefan Hula, Jakub Wolny, Jan Ziobro, Krzysztof Miętus, Klemens Murańka, Aleksander Zniszczoł i Paweł Wąsek (dla tego ostatniego będzie to debiut w zawodach najwyższej rangi). Dwunasty zawodnik zostanie wybrany po weekendowych konkursach Pucharu Kontynentalnego w Kranju.

     

    Dobry poziom

    Biało-czerwoni przez ostatnie cztery dni przebywali na zgrupowaniu na skoczni w Malince. - Było ono przede wszystkim ukierunkowane na treningi na skoczni i mogę powiedzieć, że był to dobry obóz. Podobnie jak warunki, choć nie były perfekcyjne. Niemniej jednak nie przeszkodziły w przeprowadzeniu wszystkich zajęć - relacjonował trener kadry, Stefan Horngacher, który był zadowolony z tego, co zobaczył w ostatnich dniach. - Poziom jest w porządku. Każdy ciężko pracuje i jest zmotywowany. Niektóre skoki były naprawdę dobre - cieszył się Austriak.

     

    Wyniki nie są najważniejsze

    Zadowoleni byli również kadrowicze, choć do letnich startów podchodzą z lekkim dystansem. Nie ma się zresztą czemu dziwić. Zmagania w cyklu Grand Prix są zaledwie etapem przygotowań do zimy. Choć bardzo istotnym. - Lato jest dla nas bardzo ważne. Jeśli się go właściwie nie przepracuje, w zimie będzie trudno o dobry rezultat. Ważne jest jednak to, by w najbliższym czasie nie koncentrować się na wynikach. To, jakie miejsce zajmiemy w poszczególnych zawodach, czasem nie odzwierciedla tego, na jakim etapie przygotowań jesteśmy. Trzeba po prostu robić swoje - uważa Maciej Kot, triumfator LGP w poprzednim sezonie. Zdanie kadrowicza podziela Horngacher. - Nie oczekujemy zbyt wiele po nadchodzących zawodach, ponieważ cały czas jesteśmy w trakcie przygotowań do sezonu zimowego - twierdzi 47-letni trener.

     

    Bilety jeszcze są

    Rywalizacja w Wiśle rusza już w czwartek, 13 lipca. Wtedy odbędą się kwalifikacje do sobotniego konkursu indywidualnego. W piątek natomiast skoczkowie staną do walki o zwycięstwo w zmaganiach drużynowych. Każde zawody obejrzy około 4,5 tysiąca kibiców. - Miejsca siedzące zostały już dawno wyprzedane. W sprzedaży są jednak jeszcze wejściówki na miejsca stojące. Pierwsze ekipy spodziewane są u nas już w poniedziałek. Przyjadą Japończycy, Finowie i Norwegowie - informuje dyrektor zawodów, Andrzej Wąsowicz.

    Z tej samej kategorii