Jan Ziobro zawiesza karierę. "Wiele osób chce mnie zniszczyć"

    Polski skoczek narciarski Jan Ziobro ogłosił na Facebooku zawieszenie kariery. Głównym powodem tej decyzji było m.in. niepowołanie zawodnika na zawody Pucharu Kontynentalnego w Titisee-Neustadt.

    Jan Ziobro
     fot. Martyna Szydłowska  /  źródło: Pressfocus

    26-letni skoczek ze Spytkowic dość nieoczekiwanie postanowił przerwać swoją przygodę ze skokami, choć, jak zaznaczył, "to nie jest tak, że nie chce skakać". Uważa jednak, że dalsze kontynuowanie kariery nie ma sensu. Ziobro w opublikowanym na portalu społecznościowym filmiku wyjaśnia, dlaczego.

     

    - Wielu ludzi z otoczenia chce mnie zniszczyć jako zawodnika. Jest szereg skandalicznych decyzji. Kłody są mi rzucane pod nogi od dłuższego czasu. Jestem pomijany, poniżany, traktowany gorzej niż tło - mówi z żalem zawodnik.

     

     

    Czarę goryczy, jego zdaniem, przelała decyzja sztabu szkoleniowego kadry B, który powołał na zawody Pucharu Kontynentalnego w Titisee-Neustadt (6-7 stycznia) Andrzeja Stękałę kosztem Ziobry. - Skakałem po 125-126 metrów. Mój kolega Andrzej Stękała po 105-110 metrów. I ja nie dostałem powołania - tłumaczy brązowy medalista MŚ w Falun w konkursie drużynowym.

     

    Ziobro w środowisku skoków był znany z tego, że nie owijał w bawełnę i krytykował otwarcie decyzje trenerów czy działaczy. Jak twierdzi, wielokrotnie z tego powodu był poniżany. - Ta sytuacja pokazała mi, jak bardzo chce się mnie zniszczyć w tym otoczeniu za te kilka słów prawdy, które kiedyś powiedziałem. Jak bardzo głęboka i podła może być ludzka zazdrość i egoizm. Szereg tych skandalicznych decyzji jest nie do zaakceptowania. Nie mogę milczeć, muszę o tym głośno mówić. Ktoś zapyta: dlaczego on zawiesił karierę, ale nikt nie zobaczy tego, jak to wszystko wyglądało od środka. Są równi i równiejsi. Ta sytuacja jest skandaliczna - mówi ze smutkiem polski skoczek.

     

    Jan Ziobro od sezonu 2016/2017 był zawodnikiem kadry B. Poprzedni sezon PŚ wskazywał jednak na to, że 26-latek wskoczy do ekipy prowadzonej przez Stefana Horngachera. Skoczek ze Spytkowic zakończył sezon na 31. pozycji, zdobywając 122 pkt. Był członkiem kadry na MŚ w Lahti, choć nie wziął udziału w żadnym z konkursów. Mimo to w kilku zawodach pokazał się z niezłej strony. Tymczasem skoczek ponownie znalazł się w kadrze B, tymczasem do kadry A został powołany Krzysztof Miętus. Ten drugi ostatecznie po zakończeniu letniego sezonu został przesunięty do drugiego zespołu.

     

    Tej zimy w PŚ Polak pokazał się tylko raz - podczas zawodów w Wiśle. Nie zakwalifikował się do konkursu. Z kolei w konkursie mistrzostw Polski na skoczni im. Adama Małysza Ziobro nie wystąpił (choć jego nazwisko figurowało na liście startowej).

    Z tej samej kategorii