Dawid Kubacki: Nie spodziewałem się, że powalczę o wygraną

    FIS Grand Prix w Skokach Narciarskich - konkurs indywidualny
     fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

    - Moja dyspozycja nie jest jeszcze wysoka. Jest jeszcze sporo rzeczy do poprawy i na tym się koncentruję. A skoro zaczynam lato z takiego poziomu, to znaczy, że w następnych miesiącach może być on jeszcze wyższy – powiedział zwycięzca zawodów w Wiśle.

    Był najlepszy w konkursie drużynowym, był także najlepszy w rywalizacji indywidualnej. Dawid Kubacki świetnie rozpoczął tegoroczny sezon Letniej Grand Prix w skokach narciarskich. 27-latek zwycięstwo w dzisiejszych zawodach zapewnił sobie w drugiej serii, w którym uzyskał 132,5 metra. Ale nie był do końca zadowolony z jakości swoich prób.

     

    - Oba skoki nie były wcale takie super. Ale pomimo tych błędów, mogę rywalizować na najwyższym poziomie. Po I serii nie spodziewałem się jednak tego, że powalczę o wygraną – przyznał Kubacki, który po raz trzeci w karierze stanął na najwyższym stopniu podium zawodów LGP, a po raz drugi w Wiśle. Skocznia im. Adama Małysza ma dla niego szczególne znaczenie. To właśnie tu, w 2015 roku, odniósł swój pierwszy letni triumf.

     

    - Nie potrafię porównać mojej formy z tamtego okresu z obecną. Moje skoki są różne, ale nie powiem, czy gorsze czy lepsze. Są na dobrym poziomie, choć jest jeszcze sporo do poprawy. To baza, na której mogę kontynuować dalszą pracę – stwierdził enigmatycznie skoczek z Szaflar.

     

    Zwycięstwa w LGP mogą budzić pewien niepokój, czy uda się utrzymać dobrą formę do zimy. Kubacki jest jednak o to  spokojny. – Moja dyspozycja nie jest jeszcze wysoka. Jest jeszcze sporo rzeczy do poprawy i na tym się koncentruję. A skoro zaczynam lato z takiego poziomu, to znaczy, że w następnych miesiącach może być on jeszcze wyższy. Nie widzę w tym więc niczego niebezpiecznego – ocenił Dawid Kubacki.

    Z tej samej kategorii