„Wera” w roli dżokera

Szukając medalowych szans biało-czerwonych, poza skocznią narciarską, warto zajrzeć na trasę biathlonową. Dziś Weronika Nowakowska i jej koleżanki wystartują w sprincie.

Mistrzostwa Swiata w biathlonie
 fot. Tomasz Duszynski  /  źródło: Pressfocus

Trasa jest trudna. Pogoda niezbyt sprzyjająca, chociaż w stosunku do tego, co w Pjongczangu działo się w ostatnich dniach, ma być cieplej i bez wiatru. Rywalki? Piekielnie mocne. Gdyby ten bieg rozgrywany był na przykład trzy lata temu - Weronika Nowakowska znajdowała się wówczas w formie absolutnie medalowej - to szanse na podium byłyby zdecydowanie większe. Na jakim poziomie znajdują się obecnie? Nasza najlepsza obecnie zawodniczka zajmuje 21. miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. W klasyfikacji sprintu jest 14. Ale szukając medalowych szans biało-czerwonych w Pjongczangu, poza skocznią narciarską, warto zajrzeć na trasę biathlonową. Dziś Weronika Nowakowska i jej koleżanki wystartują w sprincie.

 

Milimetry od medalu
Na początku tego roku „Wera” błysnęła w zawodach w Oberhofie. Właśnie w sprincie zajęła 6. lokatę, a dwa dni później była 4. w biegu pościgowym. Takie wyniki, jak również fakt, że Nowakowska nie jest nowicjuszką, pozwalają myśleć o dobrym starcie olimpijskim. Na igrzyskach wystartuje po raz trzeci. W Vancouver zajęła 5. miejsce w biegu indywidualnym na 15 km, a jedno „pudło” w ostatnim strzelaniu pozbawiło ją pewnego srebrnego medalu. Pech nie opuścił naszej zawodniczki cztery lata później w Soczi. Wówczas chybiła raz, w pierwszym strzelaniu, podczas rywalizacji w sprincie. Okazało się, że Polka pomyliła się o... 2 milimetry! Tyle dzieliło ją od srebrnego medalu. Finalnie ukończyła rywalizację na 7. pozycji. Przed wyjazdem do Korei Południowej liderka naszej kadry mówiła, że wierzy przede wszystkim w dobry wynik sztafety. My wierzymy, że zarówno jej, jak i koleżankom uda się dobrze zacząć olimpijską rywalizację.

 

Kuźmina po raz trzeci?
Oprócz Nowakowskiej w dzisiejszym biegu wystąpią trzy inne Polki. Magdalena Gwizdoń to przede wszystkim siła doświadczenia. Najstarsza nasza olimpijka w igrzyskach startuje już po raz czwarty. W tym sezonie jednak nie błyszczy. Najlepszy jej wynik to 19. miejsce w sprincie w Oberhofie. Chorzowianka Monika Hojnisz jest obecnie daleka od optymalnej dyspozycji. W zawodach Pucharu Świata punktowała tylko dwukrotnie. W miarę regularnie „oczka” w klasyfikacji generalnej zbierała natomiast Krystyna Guzik, ale ani raz nie zmieściła się w pierwszej dziesiątce. Jak zatem widać Polki do głównych faworytek dzisiejszej rywalizacji nie należą.
W tym sezonie w sprincie najlepiej czuje się Rosjanka startująca w barwach Słowacji, Anastasija Kuźmina, która jest liderką klasyfikacji PŚ w tej konkurencji, a na koncie ma już dwa złote medale olimpijskie w tej specjalności; z Vancouver i z Soczi. Jej najgroźniejszymi rywalkami będą Kaisa Makarainen z Finlandii, a także Włoszka Dorothea Wierer.

 

Z tej samej kategorii