Wspomnień czar. Spodek obchodził dziś urodziny

Wielu kibiców, a także dawnych i obecnych mistrzów sportu zjechało do Spodka, by świętować jubileusz 45-lecia istnienia tej legendarnej hali.

Siatkówka, Katowicki Spodek
 fot. Łukasz Laskowski  /  źródło: Pressfocus

Solenizant wciąż ma się dobrze. W końcu to symbol Katowic, miejsce, gdzie triumfy święcili wielcy sportowcy. Dziś nadarzyła się idealna okazja do wspomnień.

 

Najpierw Spodkiem zawładnęli zapaśnicy i karatecy. – Ta hala kojarzy mi się z niesamowitą ekscytacją i sportowymi emocjami. Już sam jej widok robił niesamowite wrażenie – podkreślił Andrzej Supron, który trzykrotnie miał okazję rywalizować w Katowicach.

 

Ekscytację przeżywali również hokeiści. Część z nich dobrze pamięta mistrzostwa świata w 1976 roku i wygrany mecz ze Związkiem Radzieckim.– Graliśmy wtedy z najlepszą drużyną na świecie. Jak jednak widać nasz przykład pokazał, cuda w sporcie również się zdarzają – podkreślił Andrzej Tkacz, jeden z bohaterów tamtego spotkania. Nie zabrakło również Mariusza Czerkawskiego, który w 2004 roku sprowadził do Katowic największe gwiazdy NHL.

 

Spodek najmocniej kojarzy się jednak kibicom siatkówki. To tam po raz pierwszy w historii zawitała do Polski Liga Światowa. – To jedne z moich najpiękniejszych wspomnień związanych ze Spodkiem – mówi o turnieju w 1998 roku Ryszard Bosek. – Gdy sobie przypomnę, jaka atmosfera panowała w hali w tamtych czasach, to do dziś cierpnie mi skóra – mówi złoty medalista igrzysk olimpijskich w Montrealu. Najświeższe wspomnienia? Finał mistrzostw świata i mecz Polska – Brazylia, w którym biało-czerwoni wygrali 3:1. – Cieszymy się, że taki obiekt może być nazywany mekką polskiej siatkówki. Oby ten tytuł był do Spodka przypisany jak najdłużej – zaznacza były reprezentant Polski, Marcin Prus.

 

Uczestnicy oprócz wsłuchiwania się w wspomnienia wielkich mistrzów, mieli okazję zobaczyć tych, którzy w przyszłości mogą stać się medalistami międzynarodowych imprez. W sali gimnastycznej obejrzeliśmy trening zapaśników GKS-u Katowice, karateków ze Śląskiego Klubu Karate „Goliat”, a także siatkarki SMS Sokół Katowice.

 

Chętni ponadto mogli bezpłatnie skorzystać z lodowiska, zobaczyć plakaty historycznych imprez, a także założyć rękawice bokserskie i sprawdzić siłę ciosu na profesjonalnej bokserskiej gruszce. Nie zabrakło również atrakcji dla najmłodszych.

 

Pozostaje jedynie życzyć Spodkowi, aby przez kolejne 45 lat był równie legendarny, jak dziś.

Z tej samej kategorii