Tour de Pologne 2017 z mocnym akcentem w regionie

73 TDP Etap: Tarnowskie Gory - Katowice
 fot. Rafal Rusek  /  źródło: Pressfocus

Tegoroczna edycja Tour de Pologne rozpocznie się 29 lipca w Krakowie, koniec zaplanowano na 4 sierpnia w Bukowinie Tatrzańskiej.

Byłem zaskoczony. Myślałem, że wasz kraj leży daleko i nie macie pojęcia o kolarstwie. Okazało się, że wszystko było zorganizowane perfekcyjnie – mówił kilka lat temu Philippe Gilbert po starcie w Tour de Pologne. Od tamtego czasu nasz narodowy wyścig ciągle rośnie i się rozwija. Już kilka lat temu przeprowadzono badania, z których wynika, że Tour de Pologne jest najbardziej rozpoznawalnym wydarzeniem sportowym w naszym kraju, a każdą edycję ogląda na żywo przy trasie około 3,5 miliona kibiców (rywalizację pokażą też Telewizja Polska oraz Eurosport).

 

Wyścig stał się wizytówką
Wyścig zbudował też międzynarodową markę i stał się sportową wizytówką naszego kraju. Od lat jest w cyklu World Tour, czyli elicie największych imprez świata i „z automatu” startują tu najważniejsze ekipy świata. A Tour de Pologne, które w tym roku odbędzie się w dniach 29 lipca – 4 sierpnia, cały czas się rozwija, czego najlepszym dowodem poniedziałkowa prezentacja w BGŻ Arenie w Pruszkowie. Wśród zaproszonych gości byli m.in. minister sportu Witold Bańka i dyrektor generalny Międzynarodowej Unii Kolarskiej Martin Gibbs. Dyrektor generalny wyścigu Czesław Lang, Ryszard Szurkowski, Lech Piasecki i wielu innych wybitnych polskich kolarzy w wyścigu legend udowodnili, że wciąż są w świetnej formie.

 

 

W Pruszkowie oficjalnie dowiedzieliśmy się, że peleton ruszy z Krakowa, później pojedzie z Tarnowskich Gór do Katowic, a po dniu sprinterskiej walki kolarzy czekają wspinaczki z Jaworzna do Szczyrku, gdzie zaplanowano pierwszą górską metę. W planie jest też jazda z Zawiercia do Zabrza, spod siedziby nowego partnera wyścigu, firmy Olimp w Nagawczynie, do Rzeszowa, a na koniec dwa decydujące etapy: Kopalnia Soli „Wieliczka” – Zakopane i Bukovina Resort – Bukowina Tatrzańska. Łącznie 1144 kilometry, a na trasie ponad 500 miejscowości. – Są dwa etapy pagórkowate, jeden typowo sprinterski i cztery górskie – Lang.

 

Powalczą o kluczyki do hyundaia
Kolarze będą walczyli o koszulkę lidera, która ma nowego sponsora, a zwycięzca odbierze kluczyki od nowego hyundaia. Na razie jednak nie wiadomo, kto konkretnie będzie o niego walczył. Wielu kibiców liczy na udział Rafała Majki. Wiele zależy od tego, w jakiej formie kolarz Bora Hansgrohe skończy Tour de France, gdzie chce powalczyć o czołowe miejsce w klasyfikacji generalnej. Majka, który już wygrywał w Polsce, ściga się teraz w Kalifornii. 


Polacy powinni być mocni
Pojawią się też inni Polacy. W wyścigu wezmą udział reprezentacja Polski oraz ekipa CCC Sprandi Polkowice, które otrzymały dziekie karty (podobnie jak Gazprom Rusvelo oraz Novo Nordisk). Biało-czerwoni są też w ekipach cyklu World Tour.  Pytanie jak zaprezentują się w starciu z elitą? 

 

W ostatnich latach tylko Majka był w stanie wygrać całą imprezę, wcześniej o krok był Michał Kwiatkowski. Po etapowy triumf sięgał też po pięknej ucieczce Maciej Bodnar.
Tym razem większość trasy powinna pasować tym, którzy dobrze czują się w górach. Trudno jednak przewidzieć, czy tym razem po wygraną ruszy ktoś o uznanym nazwisko, jak kiedyś mistrz świata Alessandro Ballan lub król gór Tour de France – Majka, czy raczej ktoś, kto jest na początku drogi do sławy, jak choćby Peter Sagan. – Ta nieprzewidywalność jest w naszym wyścigu najpiękniejsza – tłumaczy Lang.

 

Z tej samej kategorii