Kolejna szansa Kubicy. Dziś test na Silverstone

Testy F1
 fot. Paweł Jaskółka  /  źródło: Pressfocus

Już dziś Robert Kubica ma testować w Anglii samochód Williamsa z 2014 roku. - Jestem pewien, że pod względem fizycznym jest gotów na cały sezon w Formule 1 - uważa menedżer Polaka, Nico Rosberg.

To kolejny bardzo ważny krok na drodze do powrotu do Formuły 1. Dzięki temu Robert ma szanse pokazać, na co go stać - tak o najbliższych testach Roberta Kubicy mówi jego menedżer, Nico Rosberg. Polski kierowca dziś w Wielkiej Brytanii powinien zasiąść za kierownicą Williamsa z 2014 roku. Powinien, choć angielski zespół nie podał konkretnych informacji odnośnie jazd naszego zawodnika. Chce je utrzymać w tajemnicy, by nie wzbudzać wielkiego zainteresowania mediów.

 

Dwa testy

Angielscy dziennikarze ujawnili jednak, że Polaka czekają dwa dni testowe. Dziś Kubica ma pojawić się na Silverstone, a za tydzień - na Hungaroringu, gdzie w sierpniu miał okazję jeździć bolidem Renault z tego sezonu. Williams chce się przekonać, czy 32-latek jest idealnym kandydatem do wyścigowego fotela na sezon 2018. - Jeżeli pokaże formę sprzed lat, będzie dla nas opcją - powiedział na antenie Eleven dyrektor techniczny ekipy z Grove, Paddy Lowe.

 

Oprócz Kubicy o miejsce w tej ekipie walczą Jolyon Palmer (eks-zawodnik Renault) Pascal Wehrlein (Sauber), a także rezerwowy Williamsa, Paul di Resta. Ten ostatni niebawem również odbędzie testy w samochodzie 9-krotnych mistrzów świata konstruktorów. Mówi się nawet, że to właśnie pomiędzy Szkotem a Polakiem rozstrzygnie się kwestia angażu na przyszły sezon.

 

Z takim postawieniem sprawy nie zgadza się jednak Rosberg. - To nie będzie bezpośredni pojedynek, a raczej poznanie się tej dwójki. Pamiętajmy, że nie tylko oni są w kręgu zainteresowań zespołu - podkreśla aktualny mistrz świata F1.

 

Massa traci nerwy

Nie wolno także zapominać, że szansę na pozostanie w Williamsie ma wciąż Felipe Massa, choć ostatnie zawirowania wokół obsady kierowców na przyszły sezon coraz mocniej dają mu się we znaki. Praktycznie nie ma tygodnia, w którym Brazylijczyk nie dawałby wszystkim do zrozumienia, że to on najmocniej zasługuje na kolejną szansę.

 

- Myślę, że te testy nic u mnie nie zmienią. Williams wie w stu procentach, co mogę dać zespołowi. Zresztą najbliższe jazdy zostaną przeprowadzone w samochodach z 2014 roku, które są całkiem inne niż tegoroczne i w związku z tym nie można wyciągać zbyt daleko idących wniosków - twierdzi wicemistrz świata sprzed 9 lat. - Williams zachowa się nieprofesjonalnie, jeżeli nie zostawi wszystkiego tak jak jest teraz - dodaje.

 

Nieoficjalnie mówi się jednak, że zespół nie jest do końca zadowolony z usług swojego doświadczonego kierowcy. Williams uważa, że 36-latka stać na dużo więcej. Tymczasem w klasyfikacji generalnej Massa zajmuje dopiero 11. miejsce (34 pkt) i ma tylko dwa „oczka” przewagi nad debiutantem, Lancem Strollem.

 

Czują się zobowiązani

Brazylijczyk ma jednak i na to wytłumaczenie. - Przez ostatnie trzy lata samochód nie pasował do mojego stylu jazdy. Nie było dużej przyczepności, a opony nie pracowały dobrze. Nie było w tym nic przyjemnego i nie kompensowałem tego moją jazdą. Teraz czuję, że mogę wydobyć wszystko z bolidu, a moja motywacja wzrosła. Myślę, że nadal mogę dużo dla nich zrobić - uważa były kierowca Ferrari.

 

Takie wypowiedzi z całą pewnością szkodzą Massie, ale to nie one w głównej mierze będą decydować o tym, kto w przyszłym sezonie - obok Lance’a Strolla - będzie reprezentował Williamsa. - Felipe jest wysoko na naszej liście możliwości, ale czujemy się zobowiązani, by zobaczyć, co będzie najlepszą opcją dla zespołu - mówi Lowe.

 

- Kluczową kwestią jest ta, czy Kubica jest gotowy na powrót pod względem fizycznym. Główne znaki zapytania dotyczą siły i zakresu ruchomości prawej ręki, która ucierpiała w wypadku w 2011 roku. Zespół chce się przekonać, jak Polak radzi sobie w długich i trudnych technicznie zakrętach. Kolejnym pytaniem jest wytrzymałość jego ręki na dystansie wyścigowym - podkreśla Andrew Benson z BBC.

 

Obóz Kubicy jest spokojny o to, co wydarzy się w najbliższych dniach. - Robert nie będzie nic udowadniał podczas testów, będzie jedynie zapoznawał się z pracą ekipy i inżynierów. Jestem pewien, że pod względem fizycznym jest gotów na cały sezon w Formule 1 i udowodnił to podczas jazd z Renault - podkreśla Nico Rosberg. Niemiec zapytany o to, dlaczego to właśnie jego podopieczny zasługuje na miejsce w Williamsie, stwierdził wprost: - Bo jest najszybszy.

Z tej samej kategorii