Polski faworyt już nie jedzie w Rajdzie Dakar. Złamał nogę

Rafał Sonik dołączył do grona faworytów, którzy przegrali walkę z Rajdem Dakar. Złamana noga uniemożliwiła Polakowi dalsze ściganie

Rafał Sonik
 fot. Orlen Team  /  źródło: Materiały prasowe

W trzech ostatnich dniach z rajdu wycofali się kierowcy Nani Roma (zwycięzca z 2014 roku), Sebastian Loeb (9-krotny mistrz świata w rajdach WRC), motocyklista Sam Sunderland i quadowiec Siergiej Kirjakin (obaj bronili tytułu i byli wiceliderami w swoich klasach). Poza Loebem wszyscy mieli wypadki, które nie pozwoliły im kontynuować startu. Francuz się wycofał, bo urazy kręgosłupa jego pilota były zbyt poważne.

 

Sonik – zwycięzca Dakaru z 2015 roku – był jednym z faworytów w quadach. Ukończył piąty etap, ale jak się okazało zrobił to mimo ogromnego bólu. Początkowo utrzymywał doskonałą trzecią pozycję. Potem spadł się na piąte miejsce lokatę z niewielką stratą do prowadzącego Nicolasa Cavigliasso. – Czułem się bardzo dobrze. Jechałem spokojnie, ale dobrym tempem, mimo że miałem problem ze skrzynią i co jakiś czas wypadał mi bieg – relacjonował Rafał Sonik.

 

Peruwiańska pustynia od początku rajdu nie oszczędza jednak ani faworytów, ani najbardziej doświadczonych zawodników. W środę odczuł to Sonik, kiedy spadł z wydmy razem z quadem i uszkodził kolano.

 

- To stało się na ostatnim 58-kilometrowym fragmencie oesu, który pokonały wcześniej samochody i ciężarówki – opowiada Sonik. –Podczas wspinania się na garb wydmy zredukowałem bieg, ale po drugiej stronie zobaczyłem dziurę. Dodałem gazu, by ją ominąć i wtedy znów wypadł mi bieg. Quad spadł i wbił się w piach. Cała siła uderzenia skupiła się w lewym kolanie. Tym, które uszkodziłem podczas wypadku na ostatnim Rajdzie Sardynii…

 

Ostatnie 30 km Sonik pokonywał znacznie wolniej. Walczył z bólem, który uniemożliwiał balansowanie oraz jazdę w pozycji stojącej. Potem musiał jeszcze pokonać 470 km dojazdówki do miasta Arequipa, gdzie rozłożono biwak. Tam przeszedł badania - rentgen wykazał złamanie głowy kości strzałkowej i piszczelowej. Lekarze zadecydowali o przetransportowaniu krakowianina samolotem medycznym do szpitala w Limie.

 

Po pięciu z 14 etapów z Dakaru wycofało się około 80 ekip. To niemal 25 proc. wszystkich startujących. Rok temu do mety dojechało aż 67 proc. zawodników, najwięcej w historii rajdu. 

W rajdzie pozostaje drugi z polskich quadowców. Kamil Wiśniewski dojechał do mety 11. i awansował w klasyfikacji generalnej na 21. lokatę.

Więcej na temat:Rafał Sonik, Rajd Dakar, kontuzja
Z tej samej kategorii