„Moje wspomnienie Spodka”. Byli sportowcy o legendarnej hali

Obchody 45. urodzin katowickiej hali były okazją do wspomnień. Dla wielu polskich sportowców „Spodek” to miejsce wyjątkowe.

45 urodziny katowickiego Spodka
 fot. Łukasz Laskowski  /  źródło: Pressfocus

Marcin Prus, siatkarz: - Pamiętam, jak po pierwszym historycznym meczu w Lidze Światowej, gdzie pokonaliśmy na wyjeździe Rosjan 3:2, rozmawiałem z Pawłem Papkem. Stwierdziliśmy, że nie ma takiej możliwości, by do Spodka przyjechało więcej niż 1,5 tysiąca widzów. A tu na pierwsze spotkanie przyszło ponad 4 tysiące! Człowiek po jakimś czasie zdał sobie sprawę, że tworzy historię i nową erę polskiej siatkówki. Kilkanaście lat później Polska została mistrzem świata.

 

Andrzej Supron, zapaśnik: - Najmocniej zapadły mi w pamięć mistrzostwa świata w 1982 roku. Byłem jednym z faworytów do złota, ale na 10 dni przed startem imprezy doznałem kontuzji prawego barku. Lekarz nie dawał mi szans na udział, ale ja byłem ambitny. Trener Stanisław Krzesiński powiedział mi: „Andrzej, ty więcej zrobisz jedną ręka niż inni dwiema”. Dotarłem aż do finału. W nim Rumun Stefan Rusu skoczył na mnie tak, że „strzeliła” mi noga. Byłem wściekły. Po przegranej walce profesor Włodzimierz Starosta pocieszał mnie, mówiąc, że „wywalczyłem wicemistrzostwo jedną ręką”.

Z tej samej kategorii