Surowa lekcja polskich hokeistów w Kanadzie. Na początek porażka 2:5

Polscy hokeiści na własne oczy przekonali się jak się gra w kolebce hokeja. Półzawodowcy okazali się znacznie skuteczniejsi, wygrywając z kadrą PZHL 5:2. Biało-czerwoni razili słabą skutecznością i ona w dużej mierze zaważyła na końcowym rezultacie. Polacy zagrają jeszcze 2 mecze towarzyskie i 16 grudnia wracają do kraju.

Kadra PZHL
 fot. Paweł Bialec/PZHL  /  źródło: Materiał prasowy

Niemniej dla hokeistów wyprawa za ocean to ciekawe doświadczenie szkoleniowe i o tym mogli się przekonać już w pierwszym spotkaniu. Kadra PZHL przegrała z Stoney Creek Generals w Stoney Creek 2:5, nieopodal miasta Hamilton.
Pierwszy rywal biało-czerwonych zespół Stoney Creek Generals na co dzień występuje półamatorskiej lidze Allan Cup Hockey (ACH) i składa się z zawodników, mających za sobą staż w niższych ligach (AHL, ECHL) oraz ligach europejskich. Jednak podczas meczu szybko okazało się, że przeciwnicy dysponują wysokim umiejętnościami technicznymi i potrafią wykorzystać dogodne sytuacje.
Podopieczni trenera Nolana początkowo mieli przewagę i już w I tercji mogli uzyskać kilka goli. Krzysztof Zapała, środkowy I ataku, trafił w słupek, zaś skrzydłowy Jakub Witecki popisał się indywidualna akcją i po wymanewrowaniu trzech rywali w końcu nie zdołał oddać celnego strzału. Jednak w końcu biało-czerwoni popisali się skuteczną akcji i prawoskrzydłowy Damian Kapica, przy współudziale Macieja Urbanowicza oraz Bartosza Dąbkowskiego zdobył pierwszego gola.
Jednak w miarę upływu czasu inicjatywę przejmowali gospodarze, którzy byli znacznie skuteczniejsi pod bramką Rafała Radziszewskiego. Wprawdzie Mateusz Bryk po raz drugi wyprowadził nasz zespół na prowadzenie, ale – jak się później okazało – było to wszystko na co było nas stać.
Rywale w naszej tercji grali bardziej zdecydowanie i, co najważniejsze, skuteczniej. Już w III tercji przegrywaliśmy 2:4, ale mieliśmy kilka sytuacji, by zmienić wynik. W ostatniej minucie trener Nolan zdecydował się na wycofanie z bramki Radziszewskiego i w rezultacie Dzieduszycki ustalił rezultat spotkania. To była pouczająca lekcja i pewnie nasi hokeiści na długo ją zapamiętają.

 

STONEY CREEK GENERALS – KADRA PZHL 5:2 (0:1, 3:1, 2:0)
0:1 – Kapica – Urbanowicz – Dąbkowski (17:11), 1:1 – McQuade – Fergus – Rubeto (25:48), 1:2 – Bryk – Dąbkowski – Kapica (28:42), 2:2 – Gongalsky - Bibic – Donati (33:05), 3:2 – Hotham - Dzieduszycki – McQuade (35:23), 4:2 – Pageau – Smith – Bibic (41:35), 5:2 – Dzieduszycki – Gongalsky (59:28, do pustej).
[KADRA PZHL:] Radziszewski: Rompkowski – Ciura, Wanacki – Kruczek, Bryk – Dąbkowski, Wajda – Kotlorz; Malasiński – Zapała – Kolusz, Łopuski – Cichy – Witecki, Kapica – Dziubiński – Urbanowicz, Kalinowski – Bryniczka – Komorski. Trener Ted NOLAN.

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~protadekUżytkownik anonimowy
~protadek :
No photo~protadekUżytkownik anonimowy
To pokolenie hokeistów , nigdy już nic nie osiągnie .Niestety.
Najważniejsze że U20 , rozpoczęli MŚ od 9 - 4 z Italią.
9 gru 17 16:06 | ocena:100%
Liczba głosów:2
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~Fan.Użytkownik anonimowy
~Fan. :
No photo~Fan.Użytkownik anonimowy
Polski hokej sięga dna. Reprezentacja przegrywa z pół amatorami z Kanady... Związek ma długi i dostał eksmisję z siedziby w Warszawie a mimo to funduje sobie wycieczkę do Kanady dla hokeistów, ale przede wszystkim całej rzeszy działaczy. Bal na Titanicu trwa w najlepsze.
9 gru 17 15:20 | ocena:100%
Liczba głosów:1
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~frankUżytkownik anonimowy
~frank :
No photo~frankUżytkownik anonimowy
Spokojnie to tylko amatorzy hahah
9 gru 17 14:26 | ocena:100%
Liczba głosów:1
100%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii