Obawy przed starciem gigantów w "Spodku"

Joni Haverinen
 fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

Zagraniczne gwiazdy, grające w polskiej lidze, sprawdzą formę biało-czerwonych przed wyjazdem na ważny turniej do Budapesztu.

Starcie gigantów - to hasło wywoławcze meczu reprezentacji Polski z zespołem zagranicznych gwiazd naszej ligi, które rozegrane zostanie w sobotę, 6 lutego o 17.30 w katowickim „Spodku”. Dla biało-czerwonych będzie to ostatni sprawdzian przed wyjazdem na turniej kwalifikacji olimpijskiej w Budapeszcie. Dla organizatorów zaś test przed kwietniowymi mistrzostwami świata Dywizji 1A. Dzień wcześniej reprezentacja Polski kobiet, przygotowująca się do kwietniowych mistrzostw świata Dywizji 2A w Bledzie, zmierzy się z Węgierkami.


Reprezentacja miała najpierw zagrać z Kazachstanem, ale rozmowy nie doprowadzono do finału. Później negocjowano z federacją chorwacką. Bez powodzenia. Narodził się więc pomysł meczu z zagranicznymi gwiazdami, które ma poprowadzić duet Rudolf Rohaczek-Robert Kalaber. Karol Pawlik, menedżer tej ekipy, wysłał powołanym zaproszenia do klubów, dla których termin nie jest zbyt szczęśliwy. Mecz rozegrany zostanie na 12 dni przed inauguracją play offu i wszyscy obawiają się jakichś nieszczęśliwych urazów.


- To był jedyny możliwy termin, bo przecież trzeba było uruchomić procedury przetargowe na przygotowanie lodowiska w „Spodku” - wyjaśnia menedżer zespołu gwiazd. - Wszyscy uczestnicy spotkania będą ubezpieczeni oraz otrzymają zwrot kosztów podróży. Mam nadzieję, że 6 lutego rano pojawią się na miejscu zbiórki.


Trenerzy zespołu gwiazd starali się powołać zawodników ze wszystkich klubów, by nie było dysproporcji oraz by wszystkie strony były zadowolone. - Nasi zawodnicy otrzymali zgodę i sami będą podejmować decyzję, czy chcą grać w tym meczu - wyjaśnia II trener GKS-u Tychy, Krzysztof Majkowski. - Trzeba mieć na uwadze stronę propagandową tego widowiska. „Spodek” to przecież atrakcyjna arena. Będzie odpowiednia oprawa, pewnie liczna widownia (cena biletów tylko 10 zł - przy.red) i do tego transmisja telewizyjna - to przecież promocja dyscypliny. Nie mamy wielu okazji, by hokej był pokazywany w telewizji.


Czy mogą być jednak odmowy od zawodników? Karol Pawlik liczy się z taką ewentualnością. Pomysł takiego spotkania na pewno jest dobry, szkoda tylko, że wszystko odbywa się na „łapu capu”. Przecież o odmowie Kazachów czy Chorwatów wiedziano odpowiednio wcześniej i organizacyjne sprawy można było ustalić z wyprzedzeniem. A może takie widowisko warto byłoby wpisać na stałe do kalendarza hokejowego?

Kadra zagranicznych gwiazd


Bramkarze: Michal Fikrt (Unia Oświęcim), Ondrej Raszka (TatrySki Podhale Nowy Targ), Stefan Zigardy (GKS Tychy)


Obrońcy: Matej Cunik (Polonia Bytom), Joni Haverinen (Podhale), Jaroslav Hertl i Michael Kolarz (obaj GKS Tychy), Petr Novajovsky (Comarch Cracovia Kraków), Samuel Roberts, Quinn Sproule, Steven Tarasuk, Joni Tuominen (wszyscy Ciarko PBS Bank STS Sanok)


Napastnicy: Richard Bordowski i Patrik Stantien (obaj JKH GKS Jastrzębie), Bryan Cameron (Ciarko), Mike Cichy (Orlik Opole), Jan Daneczek (Unia), Bryan McGregor i Jussi Tapio (obaj Podhale), Martin Przygodzki (Polonia), Petr Sinagl i Patrik Svitana (obaj Cracovia), Josef Vitek i Martin Vozdecky (obaj Tychy).



Plebiscyt PS
Z tej samej kategorii