Przemysław Odrobny: Wszyscy się wspieraliśmy i był efekt!

Przemysław Odrobny
 fot. Michał Chwieduk  /  źródło: Fokusmedia

Już po meczu byłem wzmocniony i wygrałem trzy losy na loterii - wyjawił bramkarz reprezentacji Polski.

WŁODZIMIERZ SOWIŃSKI: Spodziewał się pana takiego scenariusza meczu z Węgrami?
PRZEMYSŁAW ODROBNY: - Wiedziałem, że o wszystkim może zadecydować jeden gol, ale chyba nikt z nas nie przypuszczał, że wszystko rozstrzygnie się dopiero w karnych. To było niezwykle trudne spotkanie, bo obie drużyny były świetnie przygotowane pod względem taktycznym. Na lodzie nieźle to wychodziło, bo większość akcji była rozbijana w tercjach neutralnych.
Odniosłem wrażenie, że po przeprowadzce do ligi francuskiej „Wiedźmin” wraca do reprezentacji odmieniony, pewniejszy siebie. Podziela pan tę opinię?
PRZEMYSŁAW ODROBNY: - Miło to słyszeć, ale we Francji dostaję niezły wycisk; z najlepszymi drużynami średnio dostaję po 50 strzałów. Teraz jestem przekonany, że był to właściwy wybór. Obecnie mam chyba stabilniejszą formę, jednak cały czas pracuję nad sobą, by być jeszcze lepszym.
Jaki ma pan sposób bronienie rzutów karnych?
PRZEMYSŁAW ODROBNY: - Już w regulaminowym czasie dostałem szansę wykazania się i to mnie wzmocniło psychicznie. Tak naprawdę ten konkurs to loteria. Wygrałem w niej trzy losy, bo trzech Węgrów spudłowało, ale w karnych byliśmy po prostu lepsi.

 

Plebiscyt PS
Z tej samej kategorii