Przemysław Odrobny: Myślę tylko o Korei!

Przemysław Odrobny
 fot. Łukasz Laskowski  /  źródło: Pressfocus

Nie kalkuluję z kim możemy wygrać, a kto może być od nas lepszy. Najważniejsze jest inauguracyjne spotkanie - przekonuje bramkarz Milton Keynes Lightning oraz reprezentacji Polski, Przemysław Odrobny.

WŁODZIMIERZ SOWIŃSKI: Czy Wyspy Brytyjskie to dobry wybór do gry dla człowieka o wysokich aspiracjach?
PRZEMYSŁAW ODROBNY: Miałem obawy przed podjęciem ostatecznej decyzji, bo otrzymałem jeszcze kilka innych ofert z kraju oraz z zagranicy. Przede wszystkim nie wiedziałem, czy English Premier Ice Hockey League (drugi poziom rozgrywek - przyp. red.) będzie mnie satysfakcjonowała. Z perspektywy rocznego pobytu na Wyspach uważam, że dokonałem właściwego wyboru, a te obawy były bezpodstawne. Nieco wcześniej o to, jak wygląda rywalizacja ligowa, pytałem Tomka Malasińskiego, ale on ocenił ją z punktu widzenia napastnika. Bronić w lidze angielskiej jest trudniej niż w naszej, bo do gry defensywnej nie przywiązuje się tam wielkiej wagi. U nas taktyka defensywna jest mocna zakorzeniona. Na Wyspach wszystko opiera się na zdobywaniu goli, musi być show. Bramkarze mają sporo pracy i muszą być w ciągłym pogotowiu. Mnie to pasuje.

 

Patrząc na pańskie statystyki, ma pan powody do satysfakcji.
PRZEMYSŁAW ODROBNY: Trzeba na nie patrzeć przez pryzmat zespołu. Milton Keynes Lightning zdobył mistrzostwo oraz Puchar EPIHL i w nowym sezonie będziemy występowali w ekstralidze, taki był zresztą plan. Nie mogę narzekać również na indywidualne dokonania. W sezonie zasadniczym występowałem w 54 meczach z 93,6 procent skuteczności. W rozgrywkach pucharowych wynik był podobny, również byłem w ścisłej czołówce. Play offu jeszcze nie podsumowałem, ale miałem powyżej 92 procent, choć być może któryś z rywali był lepszy. Miałem cztery shut-outy (czyste konto strat w meczu) w sezonie i kilka asyst, a to dla bramkarza istotne. Obowiązki reprezentacyjne nie pozwoliły mnie i Mikołajowi Łopuskiemu być na klubowym podsumowaniu sezonu. Jednak wieść o trzech nagrodach dla najbardziej wartościowego zawodnika sezonu Milton Keynes (MVP) oraz Zawodnika Roku w opinii kolegów bardzo mnie ucieszyły.

Z tej samej kategorii