Maciej Kruczek: Zabrakło szczęścia

W kolejnym występie na mistrzostwach świata Dywizji IA Polacy przegrali z Kazachstanem 1:0. Wrażeniami po meczu dzieli się Maciej Kruczek.

Maciej Kruczek
 fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus

Jest pan wkurzony...
Maciej KRUCZEK: - Trudno nie być poirytowanym, gdy traci się gola w takich okolicznościach. Zagraliśmy dobry mecz, a tymczasem mamy tylko punkt. Dobrze broniliśmy, oddawaliśmy dużo strzałów, rywale mieli prawo być zaskoczeni i chyba też trochę przestraszeni. Bramkarz Kazachów był niezwykle skuteczny i na pewno był ich bohaterem. Jego koledzy po tym meczu powinni go nosić na rękach. A ponadto Kazachowie mieli nieco więcej szczęścia, a ono w takich sytuacjach jest niezbędne.

 

Brak skuteczności sprawił, że nie zdobyliście gola.
Maciej KRUCZEK:- Stworzyliśmy sobie mnóstwo sytuacji strzeleckich i to z tak silnym rywalem, który w poprzednim sezonie grał w elicie. I to jest bardzo budujące. Dużo strzelaliśmy z bliska i z daleka, ale nic nie wpadało. No i ten szczęśliwiec między słupkami, któremu jednak w poprzednim spotkaniu z Koreańczykami zupełnie nie szło. A z nami jak na złość zupełnie inaczej. Czekają nas dwa kolejne ważne spotkania i też będziemy chcieli podjąć walkę do końca o zwycięstwo. Może karta się odwróci i nam zacznie wpadać krążek do bramki rywala.

 

Czy ten mecz był najlepszy w waszym wykonaniu w tym sezonie?
Maciej KRUCZEK: - Tak na gorąco trudno mi ocenić. Na pewno nie był najgorszy. W każdym spotkaniu staramy się grać odpowiedzialnie i konsekwentnie, ale nie zawsze to wychodzi. Do gry defensywnej na pewno nie można się przyczepić, bo przecież nawet w przewagach Kazachowie nam jakoś mocno nie zagrażali. No i Przemek Odrobny bronił świetnie i swoją postawą mocno nas wspierał. I dlatego taka porażka mocno boli, bo na nią zwyczajnie nie zasłużyliśmy. Mieliśmy dobrze rozpisanych rywali i właściwą taktykę. Szkoda, że straciliśmy gola w takich okolicznościach. A ponadto mocno liczyłem, że coś nam wpadnie. Z Kazachami szczęścia nawet za grosz nie mieliśmy. Może w kolejnych meczach będzie po naszej stronie.

 

Z tej samej kategorii