Dziewczyny z charakterem

Kamila Wieczorek
 /  fot. Michał Chwieduk  /  źródło: newspix.pl

Zwycięstwo po karnych wzmocni nas pod względem mentalnym - uważa trener reprezentacji, Grzegorz Klich.

Rzuty karne w meczu hokejowym jawią się zawsze jako loteria, ale w drugim dniu MŚ seniorek Dywizji IB szczęśliwy los przypadał Kamili Wieczorek (na zdjęciu). Dwukrotna mistrzyni Słowacji z Popradem pokazała się w karnych z jak najlepszej strony i 3 razy z rzędu pokonała bramkarkę Kazachstanu. Polska wygrała 4:3, po karnych również 4-3 i tym samym zdobyła pierwsze historyczne punkty na tym szczeblu rozgrywek.

 

Patrz na bramkarkę
Emocje w spotkaniu z Kazachstanem były spore, bo najpierw przegrywaliśmy 0:2, a potem prowadziliśmy 3:2, ale skończyło się na karnych. - Nie myśli się o tym, jak strzelić karnego. Trzeba obserwować ruchy bramkarki - wyjawia tajemnice skuteczności [Kamila Wieczorek]. - Bramkarka popełniła rażące błędy, bo w momencie gdy się do niej zbliżałam, wycofywała się do bramki. Miałam więc więcej miejsca na oddanie precyzyjnego strzału. Spodziewałam się tak trudnego turnieju, bo przecież gramy o szczebel wyżej, ale na razie pokazujemy się z dobrej strony. Ta wygrana mocno nas podbudowała i teraz krok po kroku będziemy zmierzać do celu. Naszym zadaniem jest utrzymać się w tej dywizji. Już teraz pokazałyśmy, że potrafimy grać z silniejszymi. Przecież nawet ze Słowaczkami walczyłyśmy dzielnie, ale rywalki swoim doświadczeniem oraz umiejętnościami zdołały nas złamać.

 

Pozostajemy w grze
Grzegorz Klich, trener reprezentacji, przed turniejem powiedział, że po dwóch pierwszych meczach będziemy wiedzieli o co gramy w tym turnieju. Dwa spotkania mamy za sobą i 2, jakże cenne, punkty na koncie. - Nie zdobyliśmy kompletu punktów, ale nie ma co żałować. Przecież równie dobrze moglibyśmy mieć 1 lub nawet 0 - uśmiecha się selekcjoner biało-czerwonych. - Na razie wiemy, że pozostaliśmy w grze, zaś kolejny mecz odpowie nam, o co będziemy grać. Włoszki są w tym turnieju bez punktu, ale grają wybornie i czeka nas trudne zadanie. Jeżeli zwyciężymy, to możemy realnie myśleć o podium. Jeżeli przegramy, trzeba się będzie przygotować na twardy bój o utrzymanie. Za nami ogromne emocje związane z karnymi. Wiedziałem, że Kamila sobie poradzi. Po pierwszym golu kiwnęła głową, że zamierza strzelać po raz drugi. Przy trzecim ani ja ani ona nie mieliśmy już wątpliwości. Kamila sprawiała wrażenie, jakby nie miała układu nerwowego. Cały czas zwracam uwagę na grę obronną, bo ona jest naszym głównym mankamentem, a także na wyjście z tercji, gdy rywalki grają pressingiem. Zwycięstwo po karnych wzmocni nas pod względem mentalnym.
Ewentualnie zwycięstwo z Włoszkami może rozstrzygnąć sprawę utrzymanie w Dywizji IB, choć na pewno łatwo nie będzie...

 

Dziś grają: Słowacja - Chiny (13.00), Łotwa - Kazachstan (16.30), Polska - Włochy (20.00).

 

1. Słowacja 2 6 10:4
2. Łotwa 2 6 7:3
3. Chiny 2 3 4:3
4. POLSKA 2 2 6:10
5. Kazachstan 2 1 3:6
6. Włochy 2 0 3:7

 

Z tej samej kategorii