Biało-czerwoni pod kanadyjską kuratelą. Będzie się działo?

Obaj kanadyjscy trenerzy to osobowości i nic tylko realizować ich koncepcję gry. Wyszedłem ze spotkania, chyba podobnie jak moi koledzy, mocno zbudowany - mówił największy pechowiec początku sezonu międzynarodowego, Mikołaj Łopuski. Nolan jest strategiem i będzie współpracował ze swoim rodakiem Tomem Coolenem oraz dwoma polskimi asystentami Krzysztofem Majkowskim oraz Markiem Rączką.

Ted Nolan
 fot. Paweł Bialic  /  źródło: Materiał prasowy

Ted Nolan, 58-letni kanadyjski szkoleniowiec, mający za sobą karierę sportową i trenerską w NHL, 11 lipca został selekcjonerem reprezentacji Polski. Nolan to niewątpliwie jedna charyzmatycznych postaci, wszak w swoim CV ma nagrodę dla najlepszego trenera sezonu 1996/97 (Jack Adams Trophy), bo z drużyną Buffalo Sabres trafił do półfinału Konferencji. I ten oto sympatyczny jegomość w poniedziałkowy wieczór w katowickim „Novotelu” został przedstawiony przez prezesa związku, Dawida Chwałkę, hokejowej kadrze. Sztab szkoleniowy jest znacznie szerszy, bo Nolan jest strategiem i będzie współpracował ze swoim rodakiem Tomem Coolenem, który na co dzień prowadzi Tauron KH GKS Katowice oraz dwoma polskimi asystentami Krzysztofem Majkowskim (GKS Tychy) oraz Markiem Rączką (TatrySki Podhale Nowy Targ).

 

Podstawy współpracy

Dobrze się stało, że na najbliższą sobotę został zakontraktowany towarzyski mecz z okazji 90-lecia węgierskiej federacji w Budapeszcie, bo Nolan miał okazję się nie tylko przedstawić, ale również wyłuszczyć część swojej filozofii - tej na lodzie, ale również poza nim. W kadrze meczowej nie uwzględniono zawodników Comarch Cracovii, którzy już 3 października zagrają mecz z IFK Helsinki w Lidze Mistrzów. Niemniej Rafał Radziszewski, Patryk Wajda, Mateusz Rompkowski, Bartosz Dąbkowski, Kasper Bryniczka, Krystian Dziubiński i Damian Kapica również pojawili się w Katowicach, by nie tylko uścisnąć dłoń selekcjonera, ale i wysłuchać tego, czego boss oczekuje od zawodników. Najważniejsze, że w tej grupie jest potencjał i praca może przynieść efekty. Co do tego Nolan nie ma żadnych wątpliwości. W reprezentacji będą występowali sami najlepsi, pasujący do koncepcji trenerów. - Jeżeli ktoś nie będzie akceptował naszych planów, to wówczas bez żadnych urazów nasze drogi się rozejdą - zaakcentował Kanadyjczyk.

 

Największy pechowiec

Mikołaj Łopuski, jeden z czołowych napastników, po rocznym pobycie na Wyspach Brytyjskich, powrócił do PHL i wybrał ofertę Tauronu KH GKS Katowice. Poprzedni sezon nie był dla niego zbyt udany, bo leczył kontuzję kolana i nie mógł do końca pokazać swoich umiejętności. Otrzymał on powołanie do kadry, ale na ostatnim meczu w Janowie znów doznał urazu kolana.

 

- Śpieszę uspokoić, że wcześniej było operowane prawe kolano, zaś teraz naciągnąłem więzadła w lewym - szybko wyjaśnia napastnik. - Byłem u dr Mariusza Smolika w Tychach, który zna moje kolana na wylot i trochę mnie uspokoił, biorę leki i trochę czasu spędzam u fizjoterapeutów. Mam jednak nadzieję, że już w przyszłym tygodniu pomogę drużynie w meczach o ligowe punkty.

 

Pod wrażeniem
Łopuskiego, choć kontuzjowany, również nie mogło zabraknąć na inauguracyjnym spotkaniu.
- Jestem pod wrażeniem spotkania z Nolanem, bo to profesjonalista, który pragnie przekazać nam pozytywną energię - dodaje hokeista. - W naszym klubie mamy już to na co dzień, bo przecież trenujemy pod kierunkiem Toma Coolena, który jest jego najbliższym współpracownikiem. Obaj to hokejowe osobowości i nic tylko realizować ich koncepcję gry. Wyszedłem ze spotkania, chyba podobnie jak moi koledzy, mocno zbudowany.

 

Plany zgrupowania były nieco inne, ale zostały zmodyfikowane. Trenerzy uznali, że w ubiegłym tygodniu hokeiści mieli za sobą 3 kolejki ligowe i teraz zajęcia będą mniej intensywne. Zamiast przedpołudniowych w siłowni oraz popołudniowych na lodzie ograniczono je do jednych. Miejsce Łopuskiego zajął jego kolega klubowy Dominik Nahunko. Hokeiści trenowali rano na lodzie w „Satelicie” i tak będzie do piątkowego wyjazdu do Budapesztu. Skład reprezentacji poznamy w czwartek i nad Dunaj najprawdopodobniej pojedzie 2 bramkarzy, 7 defensorów oraz 13 napastników.

 

Kadra biało-czerwonych
Bramkarze: Kamil Kosowski (Tauron KH GKS Katowice), John Murray (GKS Tychy), David Zabolotny (JKH GKS Jastrzębie); obrońcy: Mateusz Bryk, Bartosz Ciura, Michał Kotlorz i Bartłomiej Pociecha (wszyscy Tychy), Bartłomiej Bychawski, Oskar Jaśkiewicz i Damian Tomasik (obaj TatrySki Podhale Nowy Targ), Jakub Wanacki (Tauron); napastnicy: Mateusz Bepierszcz, Michael Cichy, Radosław Galant, Bartłomiej Jeziorski, Kamil Kalinowski i Flip Komorski (wszyscy Tychy), Marcin Kolusz, Bartłomiej Neupauer, Filip Wielkiewicz i Krzysztof Zapała (wszyscy Podhale), Tomasz Malasiński, Dominik Nahunko i Patryk Wronka (Tauron), Radosław Nalewajka (JKH GKS Jastrzębie).

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~AmerykaninUżytkownik anonimowy
~Amerykanin :
No photo~AmerykaninUżytkownik anonimowy
Polscy trenerzy są do niczego bo mają przepite głowy
27 wrz 17 14:52 | ocena:100%
Liczba głosów:1
100%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii