Jacek Płachta: Chcemy wygrać w Budapeszcie

Jacek Płachta
 fot. Laskowski Łukasz  /  źródło: Pressfocus

Chcemy zwyciężyć w Budapeszcie i awansować do turnieju finałowego - zadeklarował trener hokejowej reprezentacji Polski.

WŁODZIMIERZ SOWIŃSKI: Kadrowicze pojawili się na zgrupowaniu tuż po sezonie zasadniczym. Nad czym przede wszystkim pracowaliście podczas tego krótkiego zgrupowania przed Budapesztem?
JACEK PŁACHTA: - Wszyscy kadrowicze, w większym czy mniejszym wymiarze czasowym, mieli już okazję z nami pracować i wszystkie założenia taktyczne znają. Teraz je tylko przypominamy i doskonalimy. Przede wszystkim na tym zgrupowaniu skupialiśmy się na grze w przewadze. Ten element może okazać się niezwykle istotny, szczególnie w meczu z gospodarzami turnieju, Węgrami. Nie zapominamy o grze w osłabieniach, ale mam nadzieję, że kar podczas tej konfrontacji będzie jak najmniej. To prawda, że nie mieliśmy zbyt dużego komfortu przygotowań, bo przecież kilku hokeistów przyjechało na ostatnią chwilę, wypełniając obowiązki ligowe poza granicami kraju... Nie ma jednak co narzekać, bo zawsze trzeba się borykać z jakimiś problemami, ale trzeba je umieć odpowiednio rozwiązać.
Czy po kadrowiczach widać zmęczenie rundą zasadniczą?
JACEK PŁACHTA: - Przyjechali odpowiednio przygotowani fizycznie i nie ma żadnego problemu. U niektórych widać nieznaczne ślady zmęczenia, ale mieliśmy kilka dni, by te drobne mankamenty usunąć. Zrobiliśmy wszystko, by reprezentacja prezentowała się jak najlepiej, zwłaszcza w niedzielnej potyczce z Węgrami.
Jeden z hokeistów stwierdził, że trener Jacek Płachta lubi dokręcić śrubę podczas nawet krótkiego spotkania kadry.
JACEK PŁACHTA: - To prawda, bo takich miałem nauczycieli i tego będę się trzymał. My trenujemy krótko, ale niezwykle intensywnie i stąd też mieliśmy czas na zajęcia dwa razy dziennie. Te mecze, które gramy na poziomie międzynarodowym są intensywne i dlatego my musimy być przygotowani na takie silne tempo. Bo na takim samym poziomie chcemy prowadzić naszą grę. Jeżeli będziemy grali nieco wolniej, to nasi rywale, o większych umiejętnościach technicznych, szybko opanują wydarzenia na lodowisku i oni będą nam dyktowali warunki gry. A tego chcielibyśmy uniknąć. Zawsze przy każdej okazji mówiłem i będę powtarzał, że jakość pracy na treningu jest najważniejsza!
Ten sezon międzynarodowy jest całkiem udany, tak przynajmniej można powiedzieć po dwóch turniejach EIHC. Teraz przed hokeistami jedna z dwóch imprez topowych w tym sezonie. Pańskie spojrzenie na te dotychczasowe dokonania?
JACEK PŁACHTA: - Po pierwsze jeszcze nic nie wygraliśmy i nie ma powodów do euforii. Owszem, są podstawy do optymizmu, ale... Jedziemy do Budapesztu, by wygrać turniej i awansować do rudny finałowej. Nie możemy mówić "zobaczymy co się da zrobić"... Z takim nastawieniem stalibyśmy na straconej pozycji. Mentalnie musimy być przygotowani od pierwszego spotkania na taką grę, by zwyciężyć w całym turnieju. Graliśmy z Węgrami wiele razy i również odnosiliśmy zwycięstwa na ich lodowiskach. Szanse na pierwsze miejsce mamy i chcemy je wykorzystać. Liczy się tylko zwycięzca.
Awans to byłaby pewna nobilitacja, bo w rundzie finałowej trafiamy na jeszcze silniejszych rywali.
- Pokonanie Węgrów byłoby sporym osiągnięciem, bo przecież to rywal z elity. Po ewentualnym zwycięstwie otrzymalibyśmy nagrodę w postaci bezpośredniej gry o igrzyska. By jednak to osiągnąć trzeba najpierw wygrać w Budapeszcie.

 

 

Plebiscyt PS

Komentarze (12)

Napisz komentarz
No photo
No photo~KibicUżytkownik anonimowy
~Kibic :
No photo~KibicUżytkownik anonimowy
Drzwi do elity dla polskiego hokeja, zatrzasnęły się w 1976 na 30 sek przed końcem spotkania z RFN.
11 lut 14:07 | ocena:100%
Liczba głosów:3
0%
100%
| odpowiedzi: 3
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~onUżytkownik anonimowy
~on :
No photo~onUżytkownik anonimowy
Chcemy wygrać z KENIĄ!!
11 lut 15:40
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~MSKUżytkownik anonimowy
~MSK
No photo~MSKUżytkownik anonimowy
do ~Edek :
No photo~Edek Użytkownik anonimowy
11 lut 14:33 użytkownik ~Edek napisał
Po 1976 jeszcze wiele razy graliśmy w elicie Za początek upadku polskiego hokaja uznaje Olimpiade w Calgary
Upadek polskiego hokeja nastąpił wraz z rozkładem klubu Polonia Bytom. Nigdy potem nie było już takiej ekipy stanowiącej trzon kadry.
11 lut 15:38
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii