Prezes PZHL: Nic nie przychodzi łatwo

- Awans jest konieczny, by myśleć o nie tylko sponsorze, ale również poprawić wizerunek naszej dyscypliny. Sukces jest wręcz konieczny - mówi o kwietniowych mistrzostwach świata Dywizji IA w Budapeszcie Dawid Chwałka.

Dawid Chwałka
 fot. Łukasz Laskowski  /  źródło: Pressfocus

WŁODZIMIERZY SOWIŃSKI: Czy pana prezesa niepokoi fakt, że John Murray i Alex Szczechura wciąż nie mają polskich paszportów? Kwietniowe mistrzostwa świata Dywizji IA w Budapeszcie już się zbliżają...

DAWID CHWAŁKA: - Każdy przypadek jest indywidualny. Przyznaniu naszego obywatelstwa towarzyszą odpowiednie procedury i jako związek staramy się wspierać zawodników, by wszystkie formalności zostały załatwione. Z Michałem Cichym nie było problemu, bo miał dziadków z polskimi korzeniami. Murray ożenił się w naszym kraju, zamieszkał i na stałe pragnie związać się z Polską i - z tego co wiem - formalności są załatwiane. To wszystko jest rozciągnięte w czasie, ale przepisów z tym związanych nie przeskoczymy. Ze Szczechurą sprawa wydaje się bardziej skomplikowana, bo przecież nie wystarczy grać przez kilka sezonów w naszym kraju, by otrzymać obywatelstwo.

Czy uda się, pańskim zdaniem, załatwić paszporty przed kwietniem, bo przecież dochodzą jeszcze formalności w międzynarodowej federacji, o których mało kto pamięta?
DAWID CHWAŁKA: - Nie mogę dać takich gwarancji, bo to niezależne ode mnie. Jednak chciałbym, by wszystkie sprawy zostały załatwione przed mistrzostwami świata.

To po co powoływać do kadry Murraya i Szczechurę, jeżeli nie mamy gwarancji ich gry w biało-czerwonych barwach?
DAWID CHWAŁKA: - Bo są zawodnikami perspektywicznymi i deklarują grę dla naszej reprezentacji. Stanowią motywację dla naszych zawodników oraz tych urodzonych również zza oceanem, mających polskie korzenie. Obaj prędzej czy później otrzymają paszporty i bez przeszkód będą mogli grać w naszych barwach. Ponadto gra naturalizowanych zawodników to bodziec dla naszych klubów, by szukali i pozyskiwali graczy z polskimi korzeniami, grających poza granicami naszego kraju.

Jest pan niezwykłym optymistą mówiąc, że interesuje pana awans do elity reprezentacji w mistrzostwach świata w Budapeszcie. Jakie są ku temu podstawy? W czarnym scenariuszu może trzeba będzie walczyć o utrzymanie...
DAWID CHWAŁKA: - Koniec z trzecim czy czwartym miejscem, trzeba myśleć pozytywnie. Trener Jacek Płachta wprowadził do kadry wielu młodych zawodników, którzy mają już na tyle doświadczenia, że mogą powalczyć o premie w turnieju. Awans jest konieczny, by myśleć nie tylko o sponsorze, ale również o poprawie wizerunku naszej dyscypliny. Nikt nie zainteresuje się hokejem, gdy usłyszy wynik 0:11, jak było z Austriakami w Kijowie w poprzednim sezonie. Mamy szkoleniowców z najwyższej półki i dajemy wyraźny sygnał, że interesuje nas gra w elicie. Ponadto już niebawem zabieramy się za opracowanie strategii szkolenia z myślą o grze w igrzyskach olimpijskich w 2022 r. Grono ekspertów opracuje program, który chcemy wdrożyć w życie. Skoro Słoweńcy mogą grać w igrzyskach, to dlaczego nie mają w nich uczestniczyć Polacy?

Skoro napomknął pan o sponsorach. Czy jest szansa, by zgodnie z pańską obietnicą reprezentacja doczekała się sponsora?
DAWID CHWAŁKA: - Już go mieliśmy w ogródku i witaliśmy z gąską - tak można było powiedzieć, kiedy przez cały 2016 r. współpracowaliśmy z grupą Azoty. Po grudniowym turnieju Euro Ice Hockey Challenge w Gdańsku wydawało się, że umowa zostanie podpisana na stałe. Tak się nie stało, ale się nie obrażamy i ciągle pracujemy w tej materii. Prowadzimy poważne rozmowy, które - taką mam nadzieję - będą niebawem sfinalizowane. Nie chcę ujawniać szczegółów, ale liczę, że w odpowiednim czasie zakomunikuję radosną nowinę.

Mniej więcej rok temu rozmawialiśmy o sponsorze Polskiej Hokej Ligi. Nic się zmieniło i co pan na to?
DAWID CHWAŁKA: - Organizatorem ostatniego Pucharu Polski, pod auspicjami Lotto, była spółka PHL. Pierwszy turniej pod patronatem Totalizatora Sportowego okazał się sporym sukcesem sportowym oraz organizacyjnym. Potwierdziły to wyniki oglądalności relacji w TVP Sport (dogrywkę w finale oglądało około 175 tys. widzów - red.). Ponadto zwrot wartości medialnej dla sponsora wyniósł prawie 3 mln zł. Lotto zostaje ze związkiem, bo obie strony są zadowolone ze współpracy. Telewizja przewiduje sporo transmisji podczas play offu i sądzę, że firma zostanie również przy tej części rozgrywek. A proszę pamiętać, że Totalizator Sportowy to wymagający partner, współpracujący tylko z najlepszymi, choćby z PZPN. W temacie sponsorów rok 2016 dla związku był udany, miniony niestety słabszy.

Czy doczekamy się silnej 8-zespołowej ligi? Czy następny sezon w tym względzie będzie przełomowy?
DAWID CHWAŁKA: - Mamy podpisaną korzystną umowę z Telewizją Polską i kluby doskonale zdają sobie sprawę, że przez transmisje możemy zbudować odpowiednią markę. Już trwają dyskusje o nowym sezonie, ale przypuszczam, że dopiero ten następny (2019/20) będzie rozgrywany w nowej formule. By hokej był pokazywany w szklanym ekranie, musimy stworzyć atrakcyjny produkt, ale oczywiście nie będzie on konkurencyjny dla najlepszej ligi świata NHL. Jednak nasza liga, uwzględniając wszelkie proporcje, może być również ciekawa.

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~haahaUżytkownik anonimowy
~haaha :
No photo~haahaUżytkownik anonimowy
Chwałka ale ty walisz farmazony. Słoweńcy grają na Olimpiadzie bo od lat szkolą dobrze młodych zawodników. a tego się nie da zbudować w 4 lata. A w naszym grajdole szkolenie leży i kwiczy. W drużynach w niektórych rocznikach gra po 13,14 zawodnikach w drużynach.
25 sty 22:01 | ocena:100%
Liczba głosów:2
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~MarcusUżytkownik anonimowy
~Marcus :
No photo~MarcusUżytkownik anonimowy
Panie prezesie, zawstydza pan bajkopisarzy. Oni aż takiej wyobraźni jak pan nie mieli.
25 sty 23:11 | ocena:100%
Liczba głosów:2
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~Piotr.HUżytkownik anonimowy
~Piotr.H :
No photo~Piotr.HUżytkownik anonimowy
Dobry lekarz psychiatra potrzebny od zaraz jest pacjent specjalnej troski idiota i tyle w temacie. Dziwię się panu redaktorowi W. Sowińskiemu, że takie wywiady z psychopatą zamieszcza w tak zacnej gazecie jak jest katowicki Sport.
Takie brednie nie nadają się nawet do faktu co ten pajac samochwałka opowiada. Zostanie powołany specjalny sztab ludzi z myślą o grze na igrzyskach olimpijskich czy wyprowadzenie kolejnych środków finansowych z PZHL.
Kiedy Pan minister Bańka zainteresuje się patologią jaka panuje w PZHL-u myślę ,że sytuacja jaka jest w PZKOL wcale nie odbiega od tej jaka panuje w PZHL-u.
Ratujmy Polski hokej bo ten wieśniak chwałka go zniszczy totalnie.
28 sty 17:57 | ocena:100%
Liczba głosów:1
100%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii